Słynny trener reprezentacji Rumunii, a wręcz już legendarny Mircea Lucescu trafił do szpitala. Tamtejsze media mówiły o bardzo poważnym stanie i tym, że może nie wziąć udziału w barażach. Rumuńska federacja uspokoiła sytuację, odnosząc się do tych wszystkich informacji.

Lucescu w szpitalu

80-letni Mircea Lucescu to postać, której raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Jeden z najstarszych obecnie działających szkoleniowców, który powrócił po latach do reprezentacji Rumunii i to z naprawdę dobrym skutkiem. Kiedy pierwszy raz obejmował stery tej kadry narodowej, był rok... 1981. Mimo swojego wieku Lucescu pokazał, że nadal może sterować drużyną. Jego reprezentacja za moment zmierzy się w ramach półfinału baraży o mundial z Turcją.

Jednak przed tym wydarzeniem dotarły do nas bardzo niepokojące informacje. Ze strony rumuńskich, a także po części ukraińskich mediów (w końcu przez wiele lat był też trenerem Szachtara), dowiedzieliśmy się o tym, że trener trafił do szpitala. Według przekazywanych wieści Lucescu miał już kolejny raz w krótkim odstępie czasowym trafić pod opiekę lekarzy.

Portale takie jak "Mediafax.ro", czy "ProSport.ro" podkreślały, że jego stan jest poważny. Miało dojść także do próby przeniesienia selekcjonera do zagranicznej placówki, ale szpital w Bukareszcie miał na to nie wydać zgody ze względu na stan pacjenta.

Federacja uspokaja

Szereg nowych i niepotwierdzonych informacji zalewał rumuńskie media. Tamtejszy związek zdecydował się odnieść do całej sprawy, wydając oficjalny komunikat.

Trener rumuńskiej reprezentacji narodowej, Pan Mircea Lucescu, trafił do szpitala na obserwację, gdzie jest leczony antybiotykami z powodu infekcji podskórnej. Jego stan zdrowia jest poprawny. Chcielibyśmy podkreślić, że kwestia przeniesienia pana Mircei Lucescu do innej placówki medycznej w kraju lub za granicą nigdy nie była poruszana.

W tym samym oświadczeniu zacytowano także słowa samego trenera: - Nic mi nie jest, nie ma powodu do obaw. Proszę zachować spokój, to zostało mocno wyolbrzymione - skwitował Mircea Lucescu.

Przed drużyną Rumunii stoi szansa na udział w pierwszych mistrzostwach świata od 1998 roku. Doświadczenie Lucescu może mieć kluczowe znaczenie w meczu z Turcją. Przypomnijmy, że 80-latek trenował m.in. Szachtar Donieck, Dynamo Kijów, ale także Besiktas i Galatasaray. Na swoim koncie ma aż 37 trofeów (w tym m.in. dziewięć mistrzostw Ukrainy).