Rozbrat z piłką Arkadiusza Milika przeciągał się w nieskończoność, ale koniec końców polski napastnik wrócił na murawę w koszulce Juventusu. Włoskie media przekazują jednak, że po sezonie Milik może trafić do innego słynnego włoskiego klubu - do Lazio.

Milik pozostanie w Serie A?

Ponad 650 dni Arkadiusz Milik czekał, by powrócić na murawę. W czerwcu 2024 roku, w meczu towarzyskim przeciwko Ukrainie doznał on urazu łąkotki i od tego wszystko się zaczęło. Dochodzenie do zdrowia mocno się przeciągało, a raz po raz pojawiały się także nowe urazy. Ostatecznie Arkadiusz Milik wrócił na murawę w starciu z Sassuolo i dostał 11 minut od Luciano Spallettiego. Był nawet blisko strzelenia gola.

Ostatecznie Juventus zremisował tamto spotkanie 1:1, ale dla Milika najważniejszy był fakt, że w końcu wrócił do rywalizacji. Włoskie media od dłuższego czasu spekulują, że czas polskiego napastnika w szeregach "Starej Damy" dobiega końca. Oficjalnie jego umowa obowiązuje jeszcze przez rok, ale medialny przekaz jest jasny - latem Milik zmieni barwy klubowe. Wedle doniesień "Calciomercato.it" 32-latek wcale nie musi opuszczać Włoch, ponieważ pojawił się chętny na usługi polskiego napastnika.

Lazio chce Milika

Nie tak dawno w mediach głośno było o wywiadzie brata Arkadiusza - Łukasza, który mówił o chęci współpracy w Górniku Zabrze. Jednak na ten moment nie zanosi się na to, by 32-latek wracał na polskie boiska. Wspomniane włoskie media przekazały, że o usługi Milika zabiega bowiem Lazio, które nie notuje aktualnie zbyt obiecujących wyników i jest na 8. miejscu w tabeli Serie A. Milik może być pewnym rozwiązaniem na ofensywne problemy Lazio - w aktualnym sezonie najskuteczniejszym zawodnikiem klubu jest Gustav Isaksen z... czterema golami na koncie.

Lato będzie zatem kluczowe dla Arkadiusza Milika, który wysłucha opcji, jakie przedstawi mu Juventus. Do tej pory w szeregach "Starej Damy" wystąpił on w 76 spotkaniach i wpisywał się na listę strzelców 17 razy. Na ten moment polski napastnik chciałby na pewno utrzymać formę fizyczną i uniknąć kolejnych urazów.