Zmiana właścicielska w Śląsku Wrocław staje się coraz bardziej realna. Najnowsze doniesienia dziennikarskie sugerują, że rozmowy pomiędzy miastem a prywatnym inwestorem weszły w decydującą fazę. Według ustaleń Marcina Torza, Mariusz Iwański ma przejąć 51% udziałów w klubie, a finalne decyzje mogą zapaść już w najbliższy piątek (5 grudnia).

Przejęcie Śląska Wrocław. Rozmowy trwają

Temat sprzedaży części akcji Śląska Wrocław pojawiał się już wtedy, gdy rywalizował jeszcze w Ekstraklasie. Mimo spadku do I ligi, zainteresowanie prywatnych inwestorów nie wygasło. Co więcej, w ostatnich tygodniach ukazywało się wiele informacji wskazujących na to, że Mariusz Iwański jest szczególnie zdeterminowany, by wejść do struktur klubu. Jak podają dziennikarze na co dzień zajmujący się Śląskiem, strony praktycznie dopięły najważniejsze ustalenia. Marcin Torz przekazał w serwisie X, że pozostały już tylko kwestie techniczne.

„Miasto i Mariusz Iwański dogadali się. Do rozstrzygnięcia pozostała jedynie sprawa opłat za stadion i – jak słyszę – nie ma już nic, co mogłoby zatrzymać transakcję. Iwański przejmie 51 procent udziałów. Całość musi jeszcze zaakceptować Rada Miejska Wrocławia” – napisał Torz.

Również Piotr Potępa z "Igol.pl" potwierdził, że kluczowe punkty sporne zostały rozwiązane, a prawnicy pracują nad ostateczną wersją umowy inwestycyjnej. Według jego informacji, piątek ma być dniem kluczowym dla całej operacji.

Kim jest Mariusz Iwański?

Mariusz Iwański określa się jako przedsiębiorca od wielu lat działający w branży nowych technologii. Choć mieszka i pracuje w Monako, podkreśla, że zachował silny związek z Polską. Obecnie koncentruje się na projektach z obszaru innowacji i przemysłu.

Jest m.in. przewodniczącym rady nadzorczej spółki Prometheus S.A., która działa w sektorze nowoczesnych technologii, automatyki i rozwiązań przemysłowych.

Powrót do Ekstraklasy? Droga daleka

Wszystko wskazuje na to, że finalizacja rozmów jest kwestią najbliższych dni. Jeśli Rada Miasta Wrocławia zaakceptuje warunki transakcji, klub z Oporowskiej zyska nowego współwłaściciela. Dla Śląska może to oznaczać nowy etap rozwoju – zarówno sportowego, jak i organizacyjnego. Póki co w tej pierwszej kwestii nie jest wesoło.

Pod wodzą Ante Šimundžy drużyna Śląska rywalizuje obecnie w Betclic 1. Lidze. Zespół zgromadził do tej pory 29 punktów, co daje mu szóste miejsce w tabeli. Wciąż liczy się w walce o czołowe lokaty i potencjalny powrót do Ekstraklasy, ale sprawa nie jest prosta. Wisła Kraków i jej ciągnąca się próba wrócenia do elity to najlepszy przykład.