Włoska piłka może stanąć w obliczu kolejnej poważnej afery. Prokuratura zainteresowała się działalnością Gianluci Rocchiego, który od 2021 roku kieruje strukturą odpowiedzialną za obsadę sędziowską w rozgrywkach Serie A i Serie B.
Śledztwo dotyczy potencjalnego udziału w oszustwie sportowym i – jeśli zarzuty się potwierdzą – może wstrząsnąć całym systemem sędziowania we Włoszech.
Podejrzenia o faworyzowanie Interu Mediolan
W centrum sprawy znalazł się Inter. Według doniesień Rocchi miał wpływać na obsadę sędziowską w taki sposób, by do meczów mediolańskiego klubu wyznaczani byli arbitrzy przychylni tej drużynie.
Zarzuty dotyczą konkretnych spotkań z poprzedniego sezonu, w tym:
• meczu Bologna FC – Inter (20 kwietnia 2025), gdzie sędziował Andrea Colombo
• półfinału Pucharu Włoch Inter – AC Milan (2 kwietnia 2025), po którym Daniele Doveri nie został wyznaczony do kolejnych ważnych spotkań
• meczu Udinese Calcio – Parma Calcio (1 marca 2025), gdzie miało dojść do kontrowersyjnej interwencji VAR
To właśnie ten ostatni przypadek budzi szczególne emocje – według ustaleń sędzia miał zostać wezwany do monitora mimo odmiennej rekomendacji systemu VAR.
Po wybuchu afery Rocchi początkowo zapewniał o swojej niewinności, jednak wkrótce zdecydował się zawiesić w obowiązkach. To samo zrobił Andrea Gervasoni, odpowiedzialny za nadzór nad systemem VAR, który również znalazł się w kręgu zainteresowania śledczych.
Presidente Lega #SerieA (E.Simonelli) sul caso #Rocchi: “Nessuno di noi conosce alcun dettaglio della vicenda ed essere garantisti è un nostro preciso dovere sino all’ultimo grado di giudizio. C’è il rischio, altrimenti, di enormi danni reputazionali al sistema Serie A, e a tutto…
— Nicolò Schira (@NicoSchira) April 26, 2026
Rocchi ma złożyć zeznania przed prokuraturą 30 kwietnia – to może być kluczowy moment całej sprawy.
Władze ligi apelują o spokój
Do sprawy odniósł się prezes Serie A, Ezio Maria Simonelli:
– Jeśli ktoś popełnił błąd, powinien za to zapłacić. Ale nie wolno podważać wiarygodności całego systemu.
Na razie śledztwo jest na wczesnym etapie, ale już teraz budzi skojarzenia z dawnymi aferami, które wstrząsały włoskim futbolem, takimi jak słynne „calciopoli”. Jeśli zarzuty się potwierdzą, konsekwencje mogą być bardzo poważne – zarówno dla sędziów, jak i ekipy „Nerazzurrich”.
