Piotr Jarosz znów musi mierzyć się z falą krytyki. Wszystko to za sprawą decyzji o zakończeniu pojedynku, mimo że zawodnik był zdolny do kontynuacji.

Ciężkie miesiące Piotra Jarosza

Bez wątpienia Piotr Jarosz jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych sędziów w polskim MMA. Przez lata pracował przy najważniejszych wydarzeniach, choć nie brakowało kontrowersji wokół jego decyzji.

Głośnym echem odbiło się jego rozstanie z FAME MMA, które miało miejsce w maju tego roku. Piotr Jarosz miał ostre spięcie z zawodnikami, a szczególnie z Don Kasjo. Obie strony przedstawiły jednak inne powody zakończenia współpracy.

Kontrowersje na Babilon MMA 61 - Piotr Jarosz w roli głównej

Piotr Jarosz znów wywołał duże zamieszanie. Wszystko to podczas przedostatniego pojedynku Babilon MMA 61. W 2. rundzie Piotr Kacprzak naruszył Isaie Ramosa latającym kolanem, by następnie przenieść walkę do parteru, gdzie założył duszenie trójkątne nogami.

Sędzia pojedynku postanowił sprawdzić reakcję Wenezuelczyka, a ten natychmiast dał sygnał, że może kontynuować walkę. Piotr Jarosz postanowił jednak ją przerwać, co od razu wywołało dyskusję. Tym samym Polak został zwycięzcą starcia.

Głos po gali zabrał Artur Gwóźdź, matchmaker Babilon MMA. W rozmowie z InTheCage przyznał, że sędzia Jarosz popełnił błąd.

Ja uważam, że mimo tego, że Piotr jest moim kolegą bardzo dobrym, znamy się tyle lat, jest sędzią, któremu daję pełne zaufanie do tej federacji, to był to błąd. Mogła ta ręka gdzieś tam polecieć, może był trochę odcięty, ale to nie było takie odcięcie, jak widzimy wielokrotnie. To było może troszeczkę złe ustawienie i myślę, że Piotr się nie obrazi, bo czasami każdy popełnia błędy. Ja popełniam błędy, sędziowie są tylko ludźmi i myślę, że tu troszeczkę można było to przeciągnąć jeszcze dalej