W Al-Nassr napięcie rośnie, a sytuacja wokół Cristiano Ronaldo znów przyciąga uwagę kibiców. Wszystko wskazuje na to, że Portugalczyk opuści najbliższe spotkanie ligowe swojego zespołu, choć – co istotne – nie ma to żadnego związku z problemami zdrowotnymi. Źródłem frustracji gwiazdora mają być kulisy funkcjonowania piłki nożnej w Arabii Saudyjskiej.

Niezadowolenie nie dotyczy klubu

Jak informują zagraniczne media, Ronaldo nie jest skonfliktowany bezpośrednio z Al-Nassr. Jego zastrzeżenia dotyczą decyzji podejmowanych przez państwowy fundusz inwestycyjny PIF, który zarządza czterema największymi klubami w kraju. W ostatnich miesiącach wyraźnie faworyzowany ma być Al-Hilal, co nie pozostaje bez wpływu na nastroje w pozostałych zespołach.

Według doniesień Portugalczyk uznał, że obecny układ sił nie sprzyja sportowej rywalizacji, a działania władz ligi podważają ideę równego traktowania klubów. W efekcie lider Al-Nassr zdecydował się na gest sprzeciwu.

Potwierdzenie od Romano

Sprawę skomentował także Fabrizio Romano, który potwierdził, że absencja Ronaldo w najbliższym meczu jest decyzją pozasportową. Zawodnik ma być w pełni zdrowy i gotowy do gry, jednak jego stanowisko wobec działań PIF pozostaje niezmienne.

To o tyle istotne, że Al-Nassr stoi przed wymagającym wyzwaniem. Zajmuje dopiero trzecie miejsce i traci cztery punkty do lidera. Frustracja CR7 jest większa, ponieważ nie zdobył jeszcze w Arabii żadnego poważnego trofeum, aż trzy razy patrzył, jak tytuł mistrzowski świętują inni. Al-Nassr czeka teraz prestiżowe starcie z Al-Ittihad w ramach Saudi Pro League, a brak największej gwiazdy może mieć duży wpływ na przebieg spotkania i jest tym głośniej komentowany.

Przylot na Maderę w trakcie sezonu?

Całej historii dodatkowego kolorytu dodały wydarzenia z ostatnich dni. 5 lutego Ronaldo obchodził urodziny, a w tym samym czasie na lotnisku na Maderze wylądował jego prywatny samolot. Lokalni obserwatorzy szybko powiązali ten fakt z absencją piłkarza w klubie i zasugerowali, że mógł on wykorzystać wolny czas, by odwiedzić rodzinne strony.

Nie udało się jednak jednoznacznie potwierdzić, czy Portugalczyk faktycznie znajdował się na pokładzie maszyny. Sam zainteresowany nie odniósł się do tych spekulacji.

Co dalej z Ronaldo?

Ronaldo trafił do Al-Nassr na początku 2023 roku, gdy klub był na fali wznoszącej i przyciągał kolejne głośne nazwiska. Można powiedzieć, że przetarł szlak, odchodząc z Manchesteru United. Dziś sytuacja wygląda inaczej, a frustracja lidera zespołu staje się coraz bardziej widoczna.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy jego gest przyniesie realne konsekwencje, czy pozostanie jedynie symbolicznym sygnałem niezadowolenia wobec tego, jak funkcjonuje saudyjska piłka. A może był tylko pretekstem dla krótkich wakacji w trakcie sezonu, po których CR7 wróci bić rekordy i walczyć o jak najlepszą formę przed mundialem.