Robert Lewandowski ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery. Na razie nieoficjalnie, ale wszystko jest niemal jasne. Kapitan biało-czerwonych podjął decyzję po przegranym barażu ze Szwecją (2:3), który przekreślił marzenia o awansie na mistrzostwa świata. Na Instagramie piłkarza pojawił się znamienny wpis.

Koniec ery Lewandowskiego w kadrze

Robert Lewandowski przez lata był symbolem reprezentacji Polski i jej największą gwiazdą. Po ostatnim meczu podjął jednak decyzję, która kończy pewien rozdział w historii polskiego futbolu.

Napastnik przez długi czas unikał jednoznacznych deklaracji, ale coraz częściej pojawiały się sygnały, że jego przygoda z kadrą dobiega końca. Baraż ze Szwecją okazał się momentem przełomowym.

Na instagramowym koncie piłkarza pojawił się wpis, do którego dorzucona została muzyka – utwór „Time to say Goodbye” Andrei Bocellego. Nikomu nie trzeba tego wyjaśniać, choć oficjalnej informacji jeszcze nie ma…

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Robert Lewandowski (@_rl9)

Imponujące liczby i rekordy

Lewandowski zostawia po sobie imponujący dorobek. To najlepszy strzelec w historii reprezentacji Polski, który przez lata bił kolejne rekordy.

W biało-czerwonych barwach:

• rozegrał ponad 164 mecze (rekordzista)
• zdobył 89 bramek (rekordzista)
• był wieloletnim kapitanem drużyny.

Brał udział w największych turniejach – mistrzostwach świata i Europy – będąc liderem zespołu zarówno na boisku, jak i poza nim.

Łzy Lewandowskiego po meczu z Albanią

Wielu kibiców zwróciło uwagę na emocje Lewandowskiego już wcześniej. Po spotkaniu z Albanią na PGE Narodowym napastnik nie krył wzruszenia.

Pojawiły się łzy, które wielu odebrało jako symboliczne pożegnanie ze stadionem, na którym przez lata święcił największe sukcesy w reprezentacji. Wszystko wskazywało na to, że był to jego ostatni mecz o punkty w Warszawie. Ostatnim o stawkę w ogóle był ten barażowy w Solnie, przegrany 2:3.

Odejście Lewandowskiego to ogromna strata dla reprezentacji Polski. Przez prawie dwie dekady był jej fundamentem i gwarantem jakości w ofensywie. Jego miejsce w składzie będzie niezwykle trudno wypełnić, a przed kolejnymi selekcjonerami stoi wyzwanie zbudowania nowej tożsamości drużyny bez jej największej gwiazdy. Kto będzie strzelał bramki dla kadry? Kto będzie jej boiskowym liderem? Pytań jest wiele, a dziś odpowiedzi brak. Szkoda tylko, że Lewy nie żegna się z kadrą po mundialu w Ameryce Północnej.