Robert Lewandowski w wielkim stylu wrócił do wyjściowego składu FC Barcelony z Celtą Vigo. Teraz w meczu z Athletikiem Bilbao nie tylko otrzymał opaskę kapitańską, ale także znakomicie otworzył mecz i nowe Camp Nou. Polak już w 4. minucie popisał się skuteczną akcją, zakończoną golem.

Lewandowski już strzela

W ostatnim ligowym starciu Robert Lewandowski pokazał, że niezależnie od tego ile przebywał poza grą kontuzjowany, dalej "to" ma. 37-latek zanotował hat-tricka i wprawił wszystkich kibiców Barcelony w euforię. Po przerwie reprezentacyjnej "Blaugranę" czekał bardzo trudny sprawdzian. Athletic Bilbao może nie jest w idealnej formie w tym sezonie, ale to zawsze rywal, który potrafi sprawić mnóstwo problemów tym najlepszym, co pokazał ostatni świetny sezon.

Robert Lewandowski został wyróżniony jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Nasz reprezentant założył bowiem opaskę kapitańską od samego początku tego spotkania. Zdecydowanie dodało mu to otuchy, ponieważ już w 4. minucie wpisał się na listę strzelców. Najpierw w łatwy sposób ograł obrońcę, a gdy wydawało się, że wygonił z piłką za bardzo do lewej strony, pokonał Unaia Simona. To już ósme trafienie Polaka w tym sezonie, który po prostu wrócił do znakomitej formy.

Co za otwarcie Camp Nou

Oczekiwanie związane z powrotem FC Barcelony na legendarne Camp Nou było coraz większe. Ostatni mecz zagrany w tym miejscu to maj 2023 roku, a więc naprawdę sporo czasu temu. "Barca" korzystała głównie ze Stadionu Olimpijskiego. Sam remont mocno się przedłużał, dlatego też kibice powoli zaczynali się niecierpliwić. Wydaje się, że warto było czekać. Szczególnie polscy kibice mogą być zadowoleni, ponieważ to nasz reprezentant strzelił pierwszego gola na nowym Camp Nou. Opaska kapitana jedynie dodaje wyniosłego tonu całej tej sytuacji.

Aktualizacja: Dwa gole dołożył Ferran Torres, jednego Fermin Lopez i FC Barcelona łatwo ograła Athletic Club aż 4:0.