Pierwsza połowa w wykonaniu FC Barcelony w meczu ze Slavią Praga była do zapomnienia. Katalończycy grali nerwowo, a tuż przed przerwą samobójczego gola wpakował Robert Lewandowski. Po zmianie stron Polak odkupił swoje winy.

Robert Lewandowski z pierwszym golem w Lidze Mistrzów

Reprezentant Polski nie może zaliczyć pierwszej połowy do udanych. Był rzadko pod grą i praktycznie nie miał sytuacji strzeleckich. W 44. minucie, po rzucie rożnym dla Slavii, piłka niefortunnie odbiła się od Lewandowskiego i wpadła do bramki Barcelony, ustalając zaskakujący wynik 2:2 do przerwy.

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Barcelona, także dzięki korektom personalnym, zaczęła grać zdecydowanie lepiej i szybciej. Najpierw nie uznano trafienia Frenkiego de Jonga z powodu pozycji spalonej. Później już prawidłową bramkę zdobył Dani Olmo i "Barca" prowadziła 3:2 w 63. minucie.

Kolejnym efektem dobrej gry Katalończyków była bramka w 71. minucie Roberta Lewandowskiego, tym razem już nie samobójcza. Gol padł po świetnie rozegranej akcji zespołowej. Polak idealnie zamknął podanie od Marcusa Rashforda i pewnym strzałem skierował piłkę do środka bramki Slavii. Bramkarz gospodarzy był bez szans.

Dla Lewandowskiego to pierwsze trafienie w tej edycji Ligi Mistrzów. Jednocześnie był to jego 106. gol w 138. występie w tych rozgrywkach. Więcej bramek w historii Ligi Mistrzów zdobyli jedynie legendarni Leo Messi (129) oraz Cristiano Ronaldo (140).

Aktualizacja: Na tym skończyło się strzelanie w tym meczu. Gol Lewandowskiego ustalił wynik na 4:2. 

Wyniki Barcelony od końcówki listopada są doskonałe. Wyjątkiem od reguły jest porażka z Realem Sociedad San Sebastian. Pozostałe 12 spotkań to same zwycięstwa.