Real Madryt znowu zawiódł w La Liga. Po sensacyjnej porażce 0:1 z Getafe na Santiago Bernabeu do sportowego rozczarowania doszły jeszcze fatalne informacje zdrowotne. Jeden z kluczowych zawodników „Królewskich” doznał poważnej kontuzji, która wykluczy go z gry na wiele miesięcy.

Real traci gwiazdę na długi czas

We wtorek klub oficjalnie poinformował, że Rodrygo zerwał więzadła krzyżowe przednie oraz uszkodził łąkotkę boczną. Według komunikatu przerwa Brazylijczyka może potrwać nawet do dziesięciu miesięcy co też by oznaczało powrót do gry dopiero na początku 2027 roku.

Jak donosi „AS”, skrzydłowy pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu z Getafe (0:1) i już po kilku minutach miał odczuwać poważny ból. Mimo to dograł spotkanie do końca. Szczegółowe badania wykonane dzień później potwierdziły najgorszy scenariusz.

Dla 25-latka to będzie najdłuższa przerwa w karierze. Real będzie musiał radzić sobie bez niego w kluczowej fazie sezonu. Terminarz nie rozpieszcza, gdyż znajdzie się tam w najbliższym czasie m.in. dwumecz z Manchesterem City w 1/8 finału Ligi Mistrzów oraz derby Madrytu z Atletico.

Real traci Rodrygo również gdy sytuacja w krajowych rozgrywkach się nie układa. W La Liga „Królewscy” tracą już cztery punkty do Barcelony i ich sytuacja zaczyna się komplikować.

Koniec sezonu i marzeń o mundialu

Rodrygo w obecnych rozgrywkach rozegrał 27 meczów, spędzając na murawie nieco ponad 1100 minut. Zdobył trzy bramki i zanotował sześć asyst. Jeszcze w pierwszej części sezonu, za kadencji Xabiego Alonso, był zmiennikiem Viniciusa, a później – po zmianie trenera – zmagał się z drobnymi urazami i rotacją taktyczną.

Teraz jego priorytetem będzie powrót do pełnej sprawności. Kontuzja oznacza nie tylko koniec sezonu klubowego, ale także przekreśla szanse na udział w nadchodzącym mundialu z reprezentacją Brazylii. Pod wodzą Carlo Ancelottiego Rodrygo był jednym z podstawowych ogniw „Canarinhos".