Real Madryt szykuje przebudowę po nieudanym sezonie. Według doniesień Nicolo Schiry klub interesuje się Riccardo Calafiorim z Arsenalu. Na razie nie ma negocjacji, ale zainteresowanie wobec Włoskiego defensora ma być poważne.

Real Madryt chce wzmocnić obronę

Real Madryt ma za sobą słaby sezon - 2. miejsce w tabeli La Liga, ćwierćfinał Ligi Mistrzów, wstydliwa porażka z Albacete w Pucharze Króla. Wyniki Realu Madryt były dużo poniżej oczekiwań, jakie zakładano. Ani Xabi Alonso, ani później Alvaro Arbeloa nie zdołali przywrócić zespołu na właściwe tory.

Dlatego latem w klubie może dojść do większych zmian kadrowych. Jednym z priorytetów „Królewskich” ma być defensywa, która wymaga zarówno jakości, jak i większej głębi składu. Według informacji podawanych przez media przyszły nowy trener Realu, Jose Mourinho, przedstawił już władzom klubu swoje transferowe oczekiwania. Za chwilę klub ma potwierdzić zakontraktowanie Ibrahimy Konate oraz Denzela Dumfriesa.

Jak przekazał Nicolo Schira, Real Madryt zainteresował się teraz Riccardo Calafiorim. Klub miał już poprosić o informacje dotyczące sytuacji reprezentanta Włoch w Arsenalu. Na tym etapie nie są prowadzone rozmowy z londyńskim klubem, ale samo zainteresowanie określane jest jako poważne. To ważna różnica — temat istnieje, lecz nie wszedł jeszcze w fazę konkretnych negocjacji.

Calafiori nie jest dla Mourinho anonimową postacią. Obaj pracowali razem w Romie, a portugalski szkoleniowiec ma dobrze znać możliwości włoskiego defensora. To może mieć znaczenie, bo trenerzy często chętnie sięgają po piłkarzy, których charakter, sposób pracy i profil boiskowy już wcześniej poznali.

Włoch pasowałby do Realu przede wszystkim ze względu na uniwersalność. Może grać zarówno jako lewy obrońca, ale również jako środkowy defensor. Dla klubu, który chce przebudować tyły, taki profil jest szczególnie cenny.

Calafiori trafił do Arsenalu latem 2024 roku z Bolonii. Do tej pory rozegrał 65 spotkań, w których strzelił cztery gole i zanotował pięć asyst. „Kanonierzy” zapłacili za 24-latka 43,7 miliona euro, co pokazuje, że nie był to transfer uzupełniający, lecz poważna inwestycja.

Z tego powodu ewentualne wyciągnięcie go z Londynu nie byłoby proste. Arsenal nie ma oczywistego powodu, by szybko rezygnować z zawodnika kupionego za tak wysoką kwotę. Real musiałby więc liczyć się z dużymi wymaganiami finansowymi albo z twardym stanowiskiem angielskiego klubu.