Real Madryt rzadko szaleje na zimowym rynku transferowym, ale tym razem może zrobić wyjątek. Według licznych doniesień „Królewscy” zamierzają aktywować specjalną klauzulę w kontrakcie jednego z własnych wychowanków, który dziś błyszczy poza Hiszpanią.

Real Madryt szykuje powrót młodego talentu

Stołeczny klub od lat stosuje podobny schemat: pozwala młodym zawodnikom odejść, by grali regularnie, jednocześnie zabezpieczając sobie opcję ponownego sprowadzenia ich w przyszłości. Tak wyglądała sytuacja Nico Paza – dziś gwiazdy włoskiego Como. Grał tam niesamowicie już w poprzednim sezonie i kontynuuje tę świetną formę. Cesc Fabregas ma z niego mnóstwo pożytku.

21-letni Argentyńczyk jest jednym z największych odkryć Serie A. W barwach „Larianich” zagrał już 13 razy, notując pięć bramek i cztery asysty. Jego wpływ na wyniki jest ogromny – to przede wszystkim dzięki niemu drużyna sensacyjnie zajmuje aktualnie 6. miejsce w tabeli włoskiej ekstraklasy. Już w sezonie 2024/25 strzelił sześć goli i zanotował osiem asyst. Nico Paz prezentuje się doskonale i jest liderem Como.

Real Madryt, który dał mu szansę debiutu w seniorskiej piłce, w umowie transferowej z Como zastrzegł sobie prawo pierwokupu. Jak poinformował m.in. Fabrizio Romano, „Królewscy” są gotowi z niego skorzystać i uczynić Paza pierwszym zimowym wzmocnieniem w 2026 roku. Kluczowy jest zapis o kwocie odkupu – wynosi ona zaledwie dziewięć milionów euro. Patrząc na to, że według „Transfermarkt” Argentyńczyk jest obecnie wyceniany na 55 milionów, Real może sprowadzić go za śmieszne pieniądze.

Nico Paz ma za sobą osiem występów w pierwszym zespole Realu Madryt, w tym jednego gola strzelonego przeciwko Napoli w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Spotkanie zakończyło się wówczas zwycięstwem madrytczyków 4:2.