Raphinha po przegranym dwumeczu z Atletico Madryt skomentował pracę arbitrów w dość mocnych słowach. Jak przekazuje "Mundo Deportivo" Brazylijczyk może za swoją wypowiedź zostać nawet zawieszony przez UEFA w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Raphinha krytykuje sędziów

FC Barcelona miała przed sobą niezwykle trudne zadanie na Metropolitano: odrobić dwa gole z pierwszego meczu i dokonać "remontady", o której dużo mówiło się w mediach. Wszystko rozpoczęło się bardzo obiecująco, ponieważ już w 5. minucie Lamine Yamal pokonał Juana Musso i rozpalił nadzieję w sercach fanów "Blaugrany". Napór ze strony drużyny Hansiego Flicka był do przewidzenia, a jego efektem był drugi gol w 24. minucie autorstwa Ferrana Torresa.

Niedługo później, po świetnej okazji na 3:0, Fermin Lopez został trafiony w twarz, przez co gra została wstrzymana na dłuższą chwilę. Przerwa spadła Diego Simeone z nieba, ponieważ mógł wstrząsnąć swoimi zawodnikami, którzy popełniali coraz to większe błędy. Dosłownie zaraz po wznowieniu gry "Atleti" przeprowadziło znakomity atak prawą stroną boiska, a z gola ostatecznie cieszył się Ademola Lookman. Mimo walki FC Barcelona nie była w stanie doprowadzić nawet do dogrywki. Po meczu w mocnych słowach o arbitrach wypowiedział się Raphinha.

Dla mnie zostaliśmy okradzeni, ale i nie tylko w tym meczu. Uważam, że sędziowanie było bardzo słabe, tak jak podejmowane decyzje. Atlético zrobiło nie wiem ile fauli, a sędzia nie pokazał im nawet jednej żółtej kartki. Naprawdę chciałbym zrozumieć ten strach sędziów przed tym, by Barcelona wygrała.

UEFA zainterweniuje?

Tuż po meczu Raphinha, będąc jeszcze na płycie boiska, wykazywał swoją irytację wynikiem. Jak wiemy Brazylijczyk nie mógł pomóc swojej drużynie, kto wie, może jego postać byłaby kluczowa. Niemniej jego słowa były nierozważne i po prostu nieracjonalne, niezależnie od przypływu złości.

"Mundo Deportivo" już przekazało, że Raphinha może bardzo szybko pożałować swoich słów. UEFA ma przyjrzeć się tej sprawie, a według regulaminu, występki tego typu mogą skutkować nawet trzema meczami zawieszenia. Oczywiście skrzydłowy karę "odpracowałby" w następnym sezonie.