Raków Częstochowa błyskawicznie uporządkował sytuację na ławce trenerskiej. Zaledwie dzień po rozstaniu z Łukaszem Tomczykiem klub ogłosił nazwisko nowego szkoleniowca. Decyzja nie była jednak zaskoczeniem – od początku wskazywano na rozwiązanie „z wewnątrz”.

Tomczyk stracił pracę tuż po przegranym finale Pucharu Polski, a władze klubu zapowiadały szybkie ogłoszenie następcy. Jak się okazało, nie zdecydowano się na głośne nazwisko z zewnątrz, lecz postawiono na dobrze znaną postać. Plotki o takim ruchu pojawiły się już wczoraj wieczorem, dlatego klub nie zwlekał z ogłoszeniem nowiny w poniedziałek.

Dawid Kroczek przejmuje drużynę

Nowym trenerem Rakowa został Dawid Kroczek. Szkoleniowiec doskonale zna realia klubu, bo wcześniej pracował w jego strukturach – najpierw jako asystent, a później w pionie skautingu.

Dla 36-latka to powrót do pracy w roli „jedynki”. W przeszłości prowadził m.in. Cracovię, a także pracował w Resovii i Unii Skierniewice. Teraz dostaje szansę w jednym z czołowych klubów Ekstraklasy, choć początkowo ma pełnić rolę szkoleniowca tymczasowego. Czy dostanie szansę również w kampanii 26/27?

Wybór Kroczka wpisuje się w strategię Rakowa, który często stawia na ludzi znających klub od środka. Dzięki temu nowy trener nie potrzebuje czasu na wdrożenie i od razu może skupić się na wynikach. Podobnie było, gdy Dawid Szwarga przejmował zespół po Marku Papszunie.

Raków liczy na szybki efekt

Zmiana szkoleniowca następuje w kluczowym momencie sezonu. Raków wciąż walczy o wysokie miejsce w Ekstraklasie, a końcówka rozgrywek może zdecydować o grze w europejskich pucharach.

Władze klubu jasno dały do zrozumienia, że potrzebny był nowy impuls. Kroczek ma uporządkować grę zespołu i poprawić wyniki w ostatnich kolejkach. Jednocześnie jego nominacja nie wyklucza dalszych zmian po sezonie.

Choć decyzja personalna nie wywołała dużego zaskoczenia, jej znaczenie dla przyszłości Rakowa może być ogromne. Najbliższe tygodnie pokażą, czy postawienie na trenera z wewnątrz okaże się trafnym ruchem.