W sobotni wieczór Raków Częstochowa przekazał kibicom dobrą wiadomość dotyczącą przyszłości jednego z kluczowych piłkarzy. Poinformował o przedłużeniu kontraktu z ważnym zawodnikiem.
Raków przedłużył umowę z ważnym zawodnikiem
Sobotni wieczór przyniósł sympatykom Rakowa miły, przedświąteczny akcent. Klub oficjalnie ogłosił, że Bogdan Racovitan zdecydował się związać z zespołem nową umową. Rumuński obrońca podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2028 roku.
"Niech ta piękna historia trwa dalej!" 🔴🔵
✍️ Bogdan Racovițan zostaje na dłużej w Rakowie. Nowy kontrakt będzie obowiązywać do końca czerwca 2028 roku!
👉 https://t.co/x4FRr58xKU#RACOVITAN2028 pic.twitter.com/wBD1GCQqpk
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) December 13, 2025
- Jestem bardzo szczęśliwy i dumny z tego, że zostaję tutaj na dłużej. Chcę podziękować klubowi za zaufanie, jakim mnie obdarzył. Za mną mnóstwo ciężkiej pracy po groźnej kontuzji. Cieszę się, że wróciłem i notuję tak dobre występy na boisku – powiedział 25-latek w rozmowie z klubowymi mediami.
Racovitan trafił do Częstochowy w styczniu 2022 roku. Początkowo nie odgrywał pierwszoplanowej roli w zespole prowadzonym przez Marka Papszuna, jednak z biegiem czasu jego pozycja w drużynie rosła. Dziś jest jednym z filarów linii obrony Rakowa. Z klubem sięgnął po mistrzostwo Polski, Superpuchar oraz Puchar Polski. Łącznie rozegrał 95 spotkań, w których zdobył pięć bramek i zanotował pięć asyst.
Jeśli spojrzymy na liczbę rozegranych minut, to przekroczył już 2000 w tym sezonie i wyprzedza go pod tym względem tylko Stratos Svarnas - jego kolega ze środka obrony. Racovitan także regularnie gra w reprezentacji Rumunii, choć akurat ostatnie zgrupowanie było dla niego koszmarne - zebrał cięgi w mediach po porażce 0:3 z Bośnią i Hercegowiną. Zwłaszcza za akcję, w której nawet nie wyskoczył do Edina Dżeko, a ten zdobył bramkę.
Groźna kontuzja i powrót na boisko
Do kontuzji, o której wspomniał w rozmowie z mediami, doszło w sierpniu 2024 roku. Podczas meczu 3. kolejki Ekstraklasy Rumun zerwał więzadła krzyżowe, co wykluczyło go z gry na długi czas. Na ligowe boiska wrócił dopiero po 365 dniach przerwy. Dziś ponownie odgrywa istotną rolę w defensywie zespołu z Częstochowy.
Racovitan wraz z kolegami z drużyny będzie miał jeszcze w tym roku okazję do kolejnych występów. Terminarz Rakowa wygląda następująco: czeka go zaległe spotkanie ligowe z Zagłębiem Lubin, a w środku tygodnia także ważny mecz Ligi Konferencji z Omonią Nikozja. To starcie może okazać się kluczowe, ponieważ zwycięstwo znacząco przybliży częstochowski zespół do bezpośredniego awansu do fazy pucharowej europejskich rozgrywek. Raków broni doskonałego, trzeciego miejsca.
