Sprawa konfliktu między Goncalo Feio a radomskim radnym Dariuszem Wójcikiem budzi dziś ogromne emocje. Po doniesieniach o awanturze na stadionie Radomiaka pojawiła się wersja wydarzeń przedstawiona przez jedną ze stron konfliktu. W rozmowie z portalem Weszło Wójcik opowiedział, jak z jego perspektywy wyglądała sytuacja z udziałem trenera Radomiaka.
Według radnego całe zajście było efektem długotrwałego napięcia i ostrej wymiany słów.
Wójcik: Feio mnie obrażał
Dariusz Wójcik w rozmowie z Weszło twierdzi, że od dłuższego czasu relacje z portugalskim szkoleniowcem były bardzo napięte. Radny przyznał, że Feio wielokrotnie obwiniał go za stan murawy na stadionie w Radomiu.
Jak podkreślił, obiekt należy do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, dlatego – jego zdaniem – nie powinien ponosić odpowiedzialności za jego kondycję.
Wójcik twierdzi także, że trener Radomiaka miał używać wobec niego obraźliwych słów.
– Powiedział do mnie: „Jak to boisko przygotowałeś, skur*ysynu?” – relacjonował radny w rozmowie z portalem Weszło.
Według jego słów właśnie od tego momentu sytuacja zaczęła się eskalować.
Czy Wójcik uderzył Feio?
Najwięcej emocji wzbudza moment fizycznego kontaktu między oboma mężczyznami. Wójcik w rozmowie z Weszło zaprzeczył, by doszło do celowego uderzenia trenera Radomiaka.
Jak tłumaczy, gdy Feio podszedł do niego bardzo blisko, odruchowo zasłonił twarz ręką, obawiając się ataku.
– Byliśmy tak blisko siebie, że lekko musnąłem trenera w policzek. To była reakcja obronna – powiedział radny.
Po całym zdarzeniu Feio miał wezwać policję. Wójcik potwierdził, że został przebadany alkomatem, który wykazał 0,0 promila alkoholu.
Feio zgłosił sprawę na policję
Według relacji radnego portugalski trener twierdził, że po zdarzeniu miał siniaka i planował przeprowadzić obdukcję lekarską. Sprawą zajęła się policja, a obie strony złożyły już zeznania.
Wójcik przyznał, że po spotkaniu z trenerem jeszcze raz doszło do krótkiej rozmowy.
– Powiedziałem mu: „Trenerze, przepraszam, to nie powinno się zdarzyć” – relacjonował w rozmowie z Weszło.
Jednocześnie zaznaczył, że jego zdaniem całe zajście było wynikiem prowokacji ze strony szkoleniowca.
Dariusz Wójcik - radny, który miał uderzyć Feio - dla Weszło.
- Feio powiedział: "Jak to boisko przygotowałeś, skurwysynu?". (...) Zbliżył się tak blisko, że myślałem, że chce mnie uderzyć głową. Odruchowo zasłoniłem się ręką i lekko musnąłem go w policzek.…
— Paweł Paczul (@PawelPaczul) March 9, 2026
Feio znów w centrum kontrowersji
Wójcik w wywiadzie dla Weszło przypomniał również wcześniejsze kontrowersje związane z trenerem Radomiaka. W jego opinii wybuchowy charakter Feio jest znany w polskim środowisku piłkarskim.
Radny wspomniał m.in. głośny incydent z czasów pracy Portugalczyka w Motorze Lublin, gdy trener podczas konfliktu z władzami klubu rzucił tacką w prezesa.
Według Wójcika podobne napięcia pojawiały się także w Radomiu, a niektórzy pracownicy klubu mieli wcześniej rezygnować z pracy z powodu trudnych relacji z trenerem.
Sprawa może trafić do sądu
Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze konsekwencje całego zajścia. Jak wynika z rozmowy z Weszło, zarówno Feio, jak i Wójcik rozważają skierowanie sprawy na drogę sądową.
Radny podkreślił, że ma świadków zdarzenia i zamierza bronić swojej wersji wydarzeń. Konflikt wokół trenera Radomiaka może więc w najbliższym czasie przenieść się z boiska i stadionowych korytarzy do sądu.
