Juventus może wkrótce słono zapłacić za jedną ze swoich decyzji transferowych. Wszystko wskazuje na to, że klub zostanie zmuszony do wykupu Loisa Opendy, który nie spełnił oczekiwań.

Lois Openda kosztownym problemem Juventusu

Latem ubiegłego roku Juventus zdecydował się na wzmocnienie ofensywy i sprowadził Opendę z RB Lipsk na zasadzie wypożyczenia za cztery miliony euro. Umowa zawierała jednak zapis, który dziś okazuje się kluczowy. Jeśli Juventus zakończy sezon w czołowej dziesiątce Serie A, to będzie zobowiązany do wykupu piłkarza.

Ten warunek zostanie spełniony bez większych problemów. Drużyna prowadzona przez Luciano Spallettiego zajmuje obecnie miejsce w ścisłej czołówce tabeli Serie A i nie grozi jej spadek poza TOP 10.

To oznacza jedno – Juventus będzie musiał zapłacić aż 40,6 miliona euro Lipskowi. Jak informuje „Sky Sport Deutschland”, kwota ta ma zostać rozłożona na cztery raty, a dodatkowo mogą dojść bonusy - które podwyższa kwotę do 46 milionów euro.

Niewypał transferowy

Problem w tym, że Lois Openda kompletnie zawodzi. W obecnym sezonie rozegrał 33 mecze, zdobywając zaledwie dwie bramki. Jego rola w zespole systematycznie malała. Ostatni raz pojawił się na boisku 1 marca w meczu ligowym z Romą, rozgrywając zaledwie minutę.

Według Fabrizio Romano Juventus jest gotowy rozważyć sprzedaż zawodnika już latem. Trudno jednak spodziewać się, by klub odzyskał pełną kwotę zainwestowaną w Belga.

Jeszcze niedawno Openda był jedną z gwiazd Bundesligi. W barwach RB Lipsk rozegrał 93 spotkania, zdobył 41 bramek i zanotował 18 asyst. W Turynie jego forma jednak wyraźnie spadła. W ofensywie większe zaufanie trenera zyskują inni zawodnicy, w tym Arkadiusz Milik, który po powrocie po kontuzji prezentuje się lepiej niż belgijski napastnik. Transfer, który miał wzmocnić Juventus, może okazać się jedną z najdroższych pomyłek ostatnich lat.