Dosłownie za moment Polaków czeka jedno z najważniejszych zadań tego roku. Baraże o nadchodzące mistrzostwa świata zbliżają się bowiem wielkimi krokami. Potencjalni rywale także się na to szykują. Szwecja ogłosiła bowiem decyzję odnośnie swojego selekcjonera.

Szwedzi podjęli decyzję

Jak dobrze wiemy, dla wielu reprezentacji końcówka marca będzie kluczowa. Polska zmierzy się bowiem z Albanią w ramach półfinału baraży i to spotkanie odbędzie się już 26 marca, a więc za dokładnie dwa tygodnie. Po drugiej stronie drabinki dojdzie natomiast do równie ciekawego meczu. Szwecja bowiem będzie rywalizować z Ukrainą, więc potencjalnie może w bezpośrednim meczu rywalizować z kadrą Jana Urbana o wyjazd na mundial.

Szwedzi, świadomi wagi tego okresu, zdecydowali, że należy ustabilizować pozycję selekcjonera. W październiku ubiegłego roku stery tej drużyny przejął dobrze znany angielski szkoleniowiec - Graham Potter. Zastąpił on wówczas Duńczyka Jona Dahla Tomassona. Wstępnie jego umowa miała obowiązywać do końca mundialu, oczywiście o ile uda się awansować. Jednak według najnowszych informacji, szwedzka federacja podjęła odważną decyzję. Potter pozostanie selekcjonerem "Trzech Koron" aż do 2030 roku, niezależnie od wyniku baraży. W komunikacie możemy przeczytać komentarz 50-latka.

Możliwość dalszego pełnienia tej funkcji wiele dla mnie znaczy. Czuję ogromną dumę i jednocześnie wielką odpowiedzialność. To dla mnie wielki dzień i fantastyczna okazja, aby zrobić coś ważnego na przyszłość. Mam za sobą udany początek pracy jako trener reprezentacji Szwecji i bardzo dobrze dogaduję się ze wszystkimi. Szwecja to kraj piłkarski z dumną historią.

Początek niezbyt miły

Pod koniec października Potter oficjalnie objął stery Szwedów i poprowadził tę drużynę dokładnie w dwóch spotkaniach. Oczywiście mowa o eliminacjach do mistrzostw świata, które w tym roku odbędą się w trzech krajach: USA, Kanadzie oraz Meksyku. Zespół Pottera w pierwszym meczu otrzymał srogie lanie od Szwajcarów - 1:4. Później zremisował 1:1 z reprezentacją Słowenii.

W tabeli grupy B Szwecja zajęła ostatnie, czwarte miejsce, ale dzięki wygranej w grupie Ligi Narodów dostała opcję gry w barażach. Szwedzi są świadomi kryzysu, w jakim niewątpliwie znalazła się ich kadra. Jednak liczą, że to właśnie Graham Potter jest właściwą osobą, która odpowiednio to wszystko poukłada.