Polska wyszarpała zwycięstwo w trudnym meczu z Albanią i odwróciła jego losy po przerwie. Trafienia Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego zapewniły wygraną 2:1 i awans do finału baraży o mundial.

Dobrze szło, ale...

Nie było to wcale tak oczywiste, ale Polacy bardzo dobrze rozpoczęli to spotkanie. Już w 6. minucie pojawiła się świetna okazja do objęcia prowadzenia. Po składnej akcji i grze na jeden kontakt piłka trafiła pod nogi Roberta Lewandowskiego w okolicach pola karnego rywala, jednak skończyło się tylko na rzucie rożnym.

Do około 15. minuty Polska wyraźnie napierała na Albanię, grając szybko i dynamicznie. Rywale zdołali jednak przetrwać ten trudny fragment. Z czasem "Biało-Czerwoni" zaczęli budować akcje wolniej, mozolnie rozgrywając piłkę od linii obrony. Niestety, taki sposób gry nie przynosił efektów – Lewandowski był odcięty od podań, które mogłyby stworzyć realne zagrożenie pod bramką Strakoshy.

Wraz ze spadkiem tempa pojawiła się też nerwowość. Ta z kolei doprowadziła do błędu i kosztownej straty bramki tuż przed przerwą. W 42. minucie z prezentu skorzystał Arber Hoxha, który skierował piłkę do pustej bramki strzeżonej przez Kamil Grabara. Stadion Narodowy zamarł, a kibice zaczęli zadawać sobie pytanie: co stało się z reprezentacją Polski? Nie taki scenariusz wyobrażano sobie przed rozpoczęciem tego meczu.

 

Polska odwraca losy meczu

Czy potrzebny był wstrząs? Zdecydowanie tak. Przegrywaliśmy 0:1 i oddalaliśmy się zarówno od zwycięstwa w tym meczu, jak i od marzeń o awansie na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku.

Po przerwie znów zaczęliśmy grać szybciej, ale wciąż brakowało konkretów – nawet celnego strzału na bramkę Thomasa Strakoshy. Co więcej, nie ustrzegliśmy się błędów. W 54. minucie było bardzo blisko drugiego gola dla Albanii, jednak Qazim Laçi nie trafił na nasze szczęście w światło bramki Kamila Grabary.

W końcu jednak pojawił się moment przełomowy. Był kiedyś taki serial "Na Kłopoty Bednarski". Dziś można było odnieść wrażenie, że „na kłopoty” znów pojawił się Robert Lewandowski. W 63. minucie kapitan reprezentacji Polski wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Sebastiana Szymańskiego i skutecznym strzałem głową doprowadził do wyrównania. To dla Lewandowskiego 89 gol w historii jego występów w narodowych barwach.

Ten gol wyraźnie napędził biało-czerwonych. Z każdą minutą było widać, że coś „zaskoczyło” – pojawiła się większa dynamika, odwaga i nowe pomysły w ofensywie. W 73. minucie potwierdził to Piotr Zieliński. Pomocnik Inter Mediolan oddał kapitalny strzał z dystansu, nie dając żadnych szans bramkarzowi Albanii. Polska prowadziła 2:1 i była coraz bliżej finału baraży.

Na szczęście udało się utrzymać korzystny wynik do końcowego gwizdka. Polska wygrała 2:1 po bardzo wymagającym spotkaniu, dzięki czemu zapewniła sobie awans do finału baraży o mundial. We wtorek biało-czerwoni zmierzą się ze Szwecja, a stawką będzie wyjazd na mistrzostwa świata.