Po długiej gali przyszedł czas na wisienkę na torcie, a więc walkę wieczoru Gromda 24. Pojedynek Polskiej Siły z Black Power zakończył się wynikiem 5:0, co mogło zwiastować, że w najważniejszym pojedynku tego dnia być może znów wygra polski zawodnik.

HeavyHeart triumfuje

Patryk Chacia niepokonany jest w Gromdzie od prawie 5 lat, lecz na jego drodze stanął również mocny zawodnik, a mianowicie HeavyHeart. W zapowiedziach panowie nie szczędzili wobec siebie ostrych słów, co zwiastowało nam dobry i emocjonujący pojedynek.

Pierwsza runda delikatnie na korzyść zawodnika z zagranicy, lecz nie mieliśmy wielu wymian ciosów. Druga runda ponownie lepsza dla HeavyHearta. Patryk Chacia w końcu się rozkręcił i mocno trafił swojego rywala, który cudem to ustał. Żaden z zawodników nie był w stanie przechylić szali na swoją korzyść, więc przyszedł czas na piątą nielimitowaną rundę.

Po kilku minutach Chacia nie dał rady kontynuować walki, ponieważ jego oko było na tyle podbite, że uniemożliwiało mu to widzenie. HeavyHeart wygrywa przez TKO w piątej rundzie. W main evencie doszło do delikatnej niespodzianki. Co ciekawe po walce wyzwał on do pojedynku mistrza organizacji, czyli Don Diego.