Piotr Zieliński znalazł się w wyjściowym składzie Interu na niedzielny hit Serie A przeciwko Atalancie. Zespół z Mediolanu wywiózł z Bergamo komplet punktów, a po końcowym gwizdku reprezentant Polski w mocnych słowach odniósł się do pracy swojego byłego trenera, Simone Inzaghiego.
Zieliński krytycznie o Inzaghim
W spotkaniu 16. kolejki Serie A Atalanta uległa Interowi 0:1. Decydujące trafienie padło w drugiej połowie, a jego autorem był Lautaro Martinez. Zieliński wystąpił w barwach gości od pierwszej minuty i opuścił murawę w 84. minucie.
Zielinski duro su Inzaghi: "Con lui ero in seconda fila? Diciamo che ero in terza fila, non venivo schierato mai, neanche nelle seconde linee. Ma io ho sempre avuto fiducia in me stesso, lo sapevo che potevo far vedere le mie qualità. E' stato un anno difficile, a parte gli… pic.twitter.com/6tv8fsOOvH
— Daniele Mari (@marifcinter) December 28, 2025
Po meczu pomocnik Interu udzielił wywiadu, w którym porównał współpracę z dwoma szkoleniowcami, z jakimi spotkał się w Mediolanie – Simone Inzaghim oraz Christianem Chivu.
- Czy u Inzaghiego grałem w drugiej linii? Powiedzmy, że raczej w trzeciej, bo praktycznie nigdy mnie nie wystawiał. Mimo to zawsze wierzyłem w siebie i byłem przekonany, że potrafię pokazać swoje umiejętności – stwierdził Zieliński.
Polak zaznaczył, że poprzedni sezon nie należał do łatwych: – To był trudny rok. Trener miał swoich zawodników, na których stawiał w podstawowym składzie. Chivu natomiast korzysta z szerszej kadry i angażuje większą liczbę piłkarzy. Wielu z nas wierzy, że ma realną szansę na grę od pierwszej minuty. To bardzo ważne, bo mamy wielu utalentowanych zawodników, a efekty widać na boisku.
- Sprawdź wyniki na żywo
Choć pod wodzą Christiana Chivu Zieliński dostaje więcej minut, jego statystyki w Interze wciąż nie robią dużego wrażenia. Od momentu transferu latem 2024 roku pomocnik rozegrał 59 spotkań, w których zdobył cztery bramki (dwie z karnych) i zaliczył pięć asyst.
Mimo to Inter z Zielińskim w składzie pozostaje w grze o najwyższe cele. Mediolańczycy zakończyli rok 2025 jako lider tabeli Serie A i realnie myślą o odzyskaniu mistrzowskiego tytułu. Przewaga nad drugim Milanem oraz resztą ligowej czołówki nie jest jednak na tyle duża, by pozwalała na moment dekoncentracji.
