Paweł Dawidowicz wrócił do Polski, by mieć wpływ na wyniki Rakowa Częstochowa. Ostatnio w mediach głośno było o niezgłoszeniu tego zawodnika do rozgrywek Ligi Konferencji. Powodem miała być kontuzja. Teraz poznaliśmy więcej szczegółów.

Dawidowicz kontuzjowany

Postać Pawła Dawidowicza wzbudzała w ostatnich miesiącach spore zainteresowanie. Po oficjalnym odejściu z Włoch wylądował w Arabii Saudyjskiej. Jednak  jeszcze przed oficjalnym debiutem zdecydował się na rozwiązanie kontraktu. Koniec końców trafił do Rakowa Częstochowa. Na początku lutego zanotował oficjalny debiut w przegranym pojedynku z Wisłą Płock. Środkowy obrońca zagrał wówczas 28 minut.

Raków Częstochowa po znakomitej grze w Lidze Konferencji zapewnił sobie awans od razu do 1/8 finału. Kilka dni temu, kiedy kluby miał ostateczny termin zgłaszania zmian w kadrach, Paweł Dawidowicz nie został uprawniony do gry. Ta informacja bardzo szybko obiegła media i o Dawidowiczu ponownie zrobiło się głośno. Równie prędko o wszystko został zapytany nowy trener "Medalików", Łukasz Tomczyk. Powodem takiej decyzji miał być uraz obrońcy na treningu i brak czasu na dokładną diagnozę.

Ile potrwa pauza?

Powód braku zgłoszenia zawodnika poznaliśmy, ale w tle pozostała informacja o kontuzji. Łukasz Tomczyk przekazał, że był to lekki uraz podczas treningu, lecz zgodnie z jego słowami, nie było jeszcze diagnozy. Można było jedynie przypuszczać, na ile obrońca wypadnie z gry. Z oficjalnymi doniesieniami po raz kolejny przyszedł trener Rakowa. Na konferencji prasowej po starciu z Radomiakiem Radom, obwieścił, że Paweł Dawidowicz będzie pauzował przez co najmniej trzy tygodnie.

Zgodnie z tymi informacjami Dawidowicz będzie wyłączony z gry podczas meczów z Zagłębiem Lubin, Bruk-Betem Termalicą Niecieczą, a także z Lechem Poznań. Oczywiście rekonwalescencja może potrwać nieco dłużej. Na ten moment środkowy obrońca nie może być zadowolony z przebiegu tego sezonu. Jego kontrakt z Rakowem obowiązuje do końca czerwca, ale klub ma opcję przedłużenia.