Oskar Pietuszewski po raz kolejny wyszedł w pierwszym składzie FC Porto i udowodnił, że warto na niego stawiać. Polak popisał się świetnym rajdem, po którym zanotował asystę przy decydującym trafieniu. Portugalscy fani są zachwyceni jego postawą.

Pietuszewski z asystą

W ramach 23. kolejki FC Porto na własnym stadionie podejmowało Rio Ave. Tabela ligi portugalskiej wskazywała jasno, że gospodarze są zdecydowanym faworytem tej rywalizacji.

Od pierwszej minuty, już drugi mecz z rzędu, na boisku mogliśmy obserwować Oskara Pietuszewskiego. 17-letni skrzydłowy był bohaterem zimowego transferu z Jagiellonii Białystok. Wiązane z nim nadzieje są przeogromne, ale jak widać po jego dyspozycji, na ten moment możemy być spokojni. Młody Polak zaczyna mieć coraz większy wpływ na wyniki FC Porto.

Była 22. minuta spotkania, kiedy to Oskar czekał przy lewej linii bocznej. Nagle dostał bardzo dobre, otwierające podanie prostopadłe i ruszył z piłką. Jego rajd i wejście w pole karne pozwoliły na dogranie dokładnej piłki w samo centrum szesnastki. Tam już czyhał Victor Froholdt, który bardzo mocnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Była to kluczowa akcja, bo Porto wygrało skromnie, tylko 1:0.

Tym samym polski skrzydłowy zanotował pierwszą asystę w nowym klubie, a samo FC Porto nie mogło nachwalić się Oskara w mediach społecznościowych.

Kandydatura do kadry?

Tak jak wspomniano, wobec tego zawodnika polscy fani mają spore oczekiwania. Już w swoim debiucie w FC Porto pokazał, że nie będzie się obawiał wchodzić w pojedynki 1 na 1. Wywalczył wówczas nawet rzut karny. Tydzień temu wyszedł w pierwszym składzie przeciwko Nacional, ale tamtego występu raczej nie można zaliczyć do wyraźnie udanych. Rywalizacja z Rio Ave również nie rozpoczęła się zbyt spektakularnie, ale z biegiem minut Oskar rozkręcał się.

Na boisku całe spotkanie przebywał także Jan Bednarek, który tworzył duet środkowych obrońców z Pablo Rosario. Zwyżkowa forma Pietuszewskiego to będzie wyraźny sygnał dla Jana Urbana, aby w końcu dać szansę utalentowanemu skrzydłowemu. Tym bardziej, że już za moment baraże o mundial. 17-latek po spotkaniu popisał się nawet swoim portugalskim, którego zacięcie się uczy.