Dobrze znany polskim kibicom Emmanuel Olisadebe udzielił obszernego wywiadu portalowi "Goal.pl". Piotr Koźmiński nie omieszkał wypytać byłego reprezentanta Polski o ostatni występ w barażach. "Oli" jasno i wyraźnie ocenił, jak swoją pracę wykonał Jan Urban.
Olisadebe docenił Urbana
Większość fanów polskiego futbolu doskonale kojarzy postać Emmanuela Olisadebe. Był on przecież jednym z liderów drogi na mundial w 2002 roku, kiedy kadrę prowadził jeszcze Jerzy Engel. Aktualnie mieszka on w Nigerii, ale ciągle jest na bieżąco z polskim futbolem. Warto zaznaczyć, że już w czerwcu nasza reprezentacja zmierzy się właśnie z Nigerią w ramach meczu towarzyskiego. Sam Olisadebe udzielił ciekawego wywiadu na łamach portalu "Goal.pl".
W takiej rozmowie nie mogło zabraknąć pytań o ostatnie starcie Polaków ze Szwedami w ramach finału baraży o nadchodzący mundial. "Oli" oglądał to spotkanie, dlatego dość szybko wyraził swoje zdanie o samym meczu, ale także o pracy, jaką wykonał Jan Urban i jego piłkarze.
Oglądałem mecz ze Szwecją, przegrany 2:3. To było bardzo interesujące starcie. Uważam, że trener polskiej kadry wykonuje świetną pracę. W zespole jest dużo dobrych graczy w ofensywie. Przy wyniku 2:2 myślałem, że Polska dowiezie ten remis, a potem wygra w karnych. Uważałem, że będzie Polsce ciężko pokonać Szwedów w podstawowym czasie. Mimo niekorzystnego wyniku myślę jednak, że piłkarze powinni być z siebie dumni, bo walczyli do samego końca.
Mecz Polska - Nigeria
Po porażce ze Szwedami w dramatycznych okolicznościach polscy fani bez wątpienia nie mieli ochoty obchodzić "Prima Aprilis". Wyniki reprezentacji Polski pozwalały wierzyć, że mundial jest w zasięgu. Teraz pozostaje obejść się smakiem, a także czekać na decyzję Roberta Lewandowskiego w kontekście jego przyszłości w kadrze. Jan Urban natomiast może skupić się na wyraźnej przebudowie kadry.
Jedną z pierwszych okazji, by szukać nowych twarzy i rozwiązań, będzie spotkanie towarzyskie z Nigerią. Czerwcowy rywal także nie zakwalifikował się na mundial. Olisadebe został także zapytany, komu w takim meczu będzie kibicował, bo możliwe, że pojawi się w Warszawie.
To bardzo trudne pytanie. Bo to dwa kraje, które dużo dla mnie znaczą. Oba były ważne dla mnie na różnych etapach mojego piłkarskiego życia, mojego rozwoju pod każdym względem. Wiem, że jeżeli powiem, iż będę kibicował Polsce, to wtedy Nigeryjczycy będą mi mieli coś do powiedzenia. Wiem też, że jeśli wskażę na Nigerię, to wtedy polscy fani będą mi mieli coś do przekazania. Myślę jednak, że emocjonalnie moje serce bije bardziej dla Polski.
