Nie tylko reprezentacje narodowe rywalizują o udział w mistrzostwach świata. O wyjazd na mundial walczą także arbitrzy – w tym Szymon Marciniak, który jest blisko kolejnego wielkiego turnieju.

Marciniak na kluczowym zgrupowaniu

Szymon Marciniak przebywa obecnie w Pizie, gdzie odbywa się zgrupowanie najlepszych europejskich sędziów przed mistrzostwami świata.

W treningach uczestniczy łącznie 16 arbitrów z federacji UEFA, ale tylko 12 z nich otrzyma nominację na mundial. Ostateczną decyzję podejmie FIFA, a kluczową rolę w tym procesie odgrywa Pierluigi Collina.

Marciniak jest jednym z głównych kandydatów do wyjazdu. Jego pozycja w świecie sędziowskim jest bardzo mocna – niedawno został wybrany drugim najlepszym arbitrem świata w 2025 roku według IFFHS. Polak ma już ogromne doświadczenie na największych imprezach. Pracował podczas mundialu w 2018 roku, a cztery lata później sędziował aż trzy mecze, w tym finał pomiędzy Argentyną a Francją. Marciniak sędziował również w 2023 roku finał Ligi Mistrzów pomiędzy Interem a Manchesterem City.

Kontuzja Szymona Marciniaka

W ostatnim czasie 45-latek zmagał się jednak z problemami zdrowotnymi. W Ekstraklasie pauzował z powodu urazu ścięgna Achillesa.

Z kolei w meczu Liverpoolu z Galatasaray w ostatniej chwili musiał go zastąpić Paweł Raczkowski. Tym razem powodem były problemy z plecami. Po tamtym meczu na portalach społecznościowych pojawiło się mnóstwo spekulacji czy wręcz plotek na temat zdrowia najlepszego polskiego sędziego. Pojawiły się pogłoski, że Marciniak zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Arbiter odniósł się do tych doniesień i stanowczo zaprzeczył, a jego obecność w Pisie jest tego najlepszym dowodem.

Decydujące dni przed mundialem

Zgrupowanie w Pizie ma kluczowe znaczenie. Sędziowie przechodzą testy sprawnościowe oraz zajęcia analityczne, które mają przygotować ich do pracy na najwyższym poziomie.

Pierwotnie obóz miał odbyć się w Dubaju, jednak został przeniesiony do Włoch ze względu na sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie.

Decyzje zapadną już wkrótce – i wszystko wskazuje na to, że Polska znów może mieć swoich przedstawicieli na największej piłkarskiej scenie świata. Szkoda, że tylko w zespole sędziowskim.