Mateusz Kochalski mimo sześciu wpuszczonych bramek zebrał ogromne pochwały po środowym meczu Ligi Mistrzów z Newcastle United. Padła nawet taka opinia pewnego influencera, że Polak rozegrał jedno z najlepszych spotkań bramkarskich, jakie widział, a patrząc wyłącznie na ten występ, nazwał go nawet... „najlepszym bramkarzem na świecie”.

Sześć goli, a mimo to zachwyt

Niektóre wyniki Ligi Mistrzów są takie, że jedna drużyna jest już jedną nogą w 1/8 finału. Przede wszystkim dotyczy to Newcastle United, które wygrało aż 6:1 na wyjeździe, co właściwie rozstrzyga losy dwumeczu. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że golkiper przeżył trudny wieczór. Statystyki pokazują jednak zupełnie inny obraz.

Zespół z Anglii oddał aż 22 strzały i wykreował 13 stuprocentowych sytuacji. W takich warunkach Kochalski wielokrotnie ratował swój zespół przed jeszcze wyższą porażką. Według przytoczonych danych obronił siedem „setek”, co ma być najlepszym wynikiem spośród wszystkich bramkarzy w jednym meczu Ligi Mistrzów w tym sezonie. Równocześnie obrazuje to przewagę „Srok” w tym meczu. Kochalski wygrywał pojedynki sam na sam.

„To był Jaszyn w primie”

Geordie Josh, YouTube'owy twórca nagrywający rzeczy wokół Newcastle United w emocjonalnej relacji podkreślał, że każda interwencja Polaka była spektakularna. Nie chodziło o łatwe strzały w środek bramki – zdaniem influencera wszystkie obrony były efektowne i wymagały najwyższych umiejętności.

W swoim komentarzu porównał nawet Kochalskiego do Lwa Jaszyna w szczytowej formie. Przyznał też, że jego opinia opiera się na jednym meczu, ale mimo to uważa występ Polaka za wyjątkowy. Jaszyn to jedyny w historii bramkarz, który zdobył Złotą Piłkę.

Instynkt Kochalskiego

Dodatkowym argumentem były rzuty karne wykonywane przez Anthony’ego Gordona. Piłkarz Newcastle dwukrotnie trafił z jedenastu metrów, jednak – jak podkreślono – Kochalski za każdym razem wyczuł kierunek strzału. Zdaniem komentującego zabrakło jedynie odrobiny szczęścia, by Polak obronił także jedenastki.

Jedno jest pewne – nazwisko Mateusza Kochalskiego po tym meczu stało się głośne nie tylko w Polsce, ale i w Anglii. Słynny irlandzki bukmacher Paddy Power napisał na oficjalnym profilu tak: – Kochalski rozegrał dziś wieczorem najlepszy mecz w swojej karierze w bramce Karabachu, szkoda tylko, że jego obrońcy poszli na urlop. A takie opinie nie były odosobnione.

A w fazie ligowej Champions League polski bramkarz notował też fantastyczne występy m.in. z Chelsea czy Napoli. To było świetne okno wystawowe dla wychowanka BKS-u Lublin. Czy latem zmieni klub? Już zimą chciał przejść do Widzewa Łódź, bo – jak mówi – tęskno mu za bliskimi.