Lech Poznań ma przed sobą dwa ostatnie mecze fazy ligowej Ligi Konferencji. Jednym z rywali mistrzów Polski będzie FSV Mainz, który… właśnie został bez trenera. Niemiecki klub przeżywa w tym sezonie poważny kryzys.
Rywal Lecha bez szkoleniowca
Najbliższy przeciwnik „Kolejorza” w europejskich pucharach zwolnił Bo Henriksena. Decyzję podjęto po fatalnym starcie sezonu i ostatnich słabych wynikach. Mainz znajduje się obecnie na samym końcu tabeli Bundesligi.
W specjalnym komunikacie dyrektor sportowy Christian Heidel podkreślił ogromną rolę Henriksena w historycznym utrzymaniu i późniejszym awansie do europejskich pucharów, ale zaznaczył, że „z powodów sportowych konieczna była zmiana kierunku”. – Bo to wspaniały trener i wspaniały człowiek. Zawsze będzie mile widziany w klubie – dodał.
Henriksen również pożegnał się z klasą. – Osiągnęliśmy razem naprawdę dużo. W tym sezonie nie udało się grać tak skutecznie jak wcześniej – niestety taka jest piłka – podkreślił Duńczyk.
Danke für Alles, Bo! ❤️🤍
Bo Henriksen ist nicht mehr Trainer des 1. FSV Mainz 05. Die sportliche Führung des Vereins und der dänische Fußballehrer haben sich am Mittwoch auf ein sofortiges Ende der Zusammenarbeit verständigt.
(1/2) pic.twitter.com/ys0LnCmjZT
— 1. FSV Mainz 05 (@1FSVMainz05) December 3, 2025
Kryzys w lidze, lepsza forma w Europie
Duński szkoleniowiec pracował w Moguncji od lutego 2024 roku. Uratował Mainz przed spadkiem i wprowadził klub do Ligi Konferencji. Obecne rozgrywki Bundesligi to jednak katastrofa – zespół zamyka tabelę i od początku sezonu wygląda bardzo słabo.
Paradoksalnie dużo lepiej idzie mu w Europie. Mainz ma na koncie trzy zwycięstwa i jedną porażkę, co obecnie daje 5. miejsce w grupie i realne szanse na awans do fazy pucharowej.
- Sprawdź terminarz FSV Mainz
Kolejny sprawdzian już 11 grudnia, kiedy drużyna z Kacprem Potulskim w składzie zmierzy się z Lechem Poznań.
