Afera wokół fatalnego stanu murawy na stadionie Motoru Lublin doczekała się szybkiego finału. Jak poinformował MOSiR „Bystrzyca”, zapadła decyzja o całkowitej wymianie nawierzchni. Co ciekawe, koszty inwestycji poniesie klub, a miasto ma je później rozliczyć.
Decyzja zapadła – murawa do wymiany
Problemy z boiskiem w Lublinie narastały od dłuższego czasu i były szeroko komentowane. Właściciel Motoru Lublin, Zbigniew Jakubas, nie ukrywał frustracji, określając murawę jako najgorszą w lidze.
Teraz wszystko jest już jasne – po wizytacji eksperta podjęto wspólną decyzję o konieczności wymiany płyty boiska. Prace mają ruszyć natychmiast, aby stadion był gotowy na mecz z Lechem Poznaniem zaplanowany na 2 maja.
Informujemy, że dzisiaj na Motor Lublin Arenie odbyła się wizytacja eksperta w zakresie muraw stadionowych. Jej efektem jest podjęcie przez Motor Lublin S.A. i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji „Bystrzyca" w Lublinie Sp. z o.o. partnerskiej decyzji o konieczności wymiany płyty… pic.twitter.com/6HX9Yx6sE8
— Motor Lublin (@MotorLublin) April 14, 2026
Zgodnie z ustaleniami to Motor Lublin sfinansuje całą inwestycję. W zamian koszty mają zostać rozliczone w ramach obowiązujących umów pomiędzy klubem a MOSiR-em.
Szczegóły tego rozliczenia nie są jednak znane, co budzi pewne wątpliwości – zwłaszcza w kontekście wcześniejszych wypowiedzi właściciela klubu.
Jakubas krytykuje miasto
Zbigniew Jakubas już wcześniej zwracał uwagę na problemy we współpracy z miastem. Podkreślał m.in., że klub płaci wysokie podatki od infrastruktury akademii, a obiecane zwroty środków nie zawsze są realizowane.
Dodatkowo właściciel Motoru finansował z własnych pieniędzy modernizacje stadionu – m.in. przy okazji meczów Dynama Kijów rozgrywanych w Polsce.
Najważniejsze dla kibiców jest jednak to, że murawa ma zostać wymieniona na czas. Wszystko wskazuje na to, że stadion w Lublinie będzie gotowy na starcie z Lechem Poznań.
To kluczowa informacja, biorąc pod uwagę wcześniejsze obawy o możliwość przeniesienia tego spotkania na inny obiekt.
Koniec problemów czy tylko chwilowy spokój?
Choć decyzja o wymianie murawy kończy bieżący kryzys, pozostają pytania o długofalową współpracę klubu z miastem. Finansowanie inwestycji przez prywatnego właściciela może być rozwiązaniem doraźnym, ale nie rozwiązuje systemowych problemów. To nie pierwszy konflikt na linii Motor Lublin – MOSiR „Bystrzyca”.
Jedno jest pewne – Motor Lublin zrobił wszystko, by zapewnić piłkarzom odpowiednie warunki do gry w Ekstraklasie, nawet jeśli oznacza to kolejne wydatki z własnej kieszeni.
