Miralem Pjanić, wieloletni reprezentant Bośni i Hercegowiny, ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery. 35-latek zapisał się w historii futbolu występami m.in. w FC Barcelonie, Juventusie oraz w Romie.
Flop Barcelony
Latem 2020 roku „Duma Katalonii” wyłożyła na Bośniaka około 60 milionów euro. Do dziś ta transakcja bywa przywoływana jako jedna z bardziej kosztownych pomyłek transferowych na Camp Nou. Pjanić trafił do Barcelony z Juventusu w ramach głośnej, precyzyjnie zaplanowanej wymiany — w przeciwnym kierunku, za ponad 80 milionów euro, powędrował brazylijczyk Arthur Melo.
Miralem #Pjanic confirms to Tuttosport: “I will not play anymore. I’ve ended my carrer. Now I’m living in Dubai and I’m no longer a football player, but a dad for my little son: he is my priority”. #transfers https://t.co/SWbNExpYu1
— Nicolò Schira (@NicoSchira) December 30, 2025
Mimo dużych oczekiwań pomocnik nie zdołał spełnić pokładanych w nim nadziei. W barwach Barcelony nie stał się liderem środka pola, rozegrał 30 spotkań, nie notując ani gola, ani asysty. Jego jedynym trofeum z katalońskim klubem pozostał Puchar Hiszpanii za sezon 2019/20.
Po wypożyczeniu do Beşiktaşu latem 2022 roku Pjanić definitywnie pożegnał się z Barceloną i przeniósł się do Sharjah FC ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To właśnie wtedy jego kariera zaczęła wyraźnie tracić impet. Rok później były piłkarz Juventusu podjął kontrowersyjną decyzję o transferze do CSKA Moskwa, gdzie spędził swój ostatni sezon.
Zanim jednak trafił na europejskie salony, Pjanić występował w Olympique Lyon oraz FC Metz. Najlepszy okres kariery przeżywał we Włoszech — najpierw w Romie, a następnie w Juventusie, z którym czterokrotnie sięgał po mistrzostwo kraju.
Ikona reprezentacji
Pjanić zapisał się również złotymi zgłoskami w historii reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Jest drugim piłkarzem w dziejach kadry pod względem liczby występów. W 2014 roku zagrał na mistrzostwach świata w Brazylii. Łącznie w narodowych barwach rozegrał 115 meczów, zdobywając 17 bramek i notując 29 asyst.
