Mikael Ishak po raz kolejny udowodnił swoją klasę. Kapitan Lecha Poznań w meczu 1/8 finału Ligi Konferencji przeciwko Szachtarowi Donieck zdobył dwie bramki i zapisał się na kartach historii polskiego futbolu.

Dublet i historyczny rekord

Napastnik „Kolejorza” znakomicie rozpoczął spotkanie. Już w 13. minucie wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Taofeeka Ismaheela i strzałem głową otworzył wynik meczu. Pod koniec pierwszej połowy Szwed ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem pewnie wykorzystując rzut karny. Dzięki temu skompletował dublet i jednocześnie pobił historyczny rekord.

Ishak został bowiem najlepszym strzelcem w historii polskich klubów w europejskich pucharach. Wyprzedził legendę Górnika Zabrze, Włodzimierza Lubańskiego, który zdobył 30 bramek. Kapitan Lecha ma już na swoim koncie 31 trafień.

Najlepsi strzelcy polskich klubów w europejskich pucharach:

Mikael Ishak – 31 goli
Włodzimierz Lubański – 30 goli
Maciej Żurawski – 25 goli
Tomasz Frankowski – 22 gole
Miroslav Radović – 18 goli

Szwed od momentu transferu do Lecha latem 2020 roku jest jednym z najważniejszych zawodników zespołu. Łącznie rozegrał już ponad 200 spotkań, w których zdobył 118 bramek i zanotował 32 asysty.

32-latek jest także coraz bliżej bycia najlepszym strzelcem w historii klubu. Do wyrównania rekordu Piotra Reissa brakuje mu już tylko dziewięciu trafień.

Lech żegna się z Europą

Indywidualny sukces Ishaka nie przełożył się jednak na końcowy wynik dwumeczu. Lech Poznań co prawda wygrał rewanżowe spotkanie z Szachtarem Donieck 2:1, ale to nie wystarczyło do awansu. Przesądziło o tym samobójcze trafienie w drugiej połowie Joao Moutinho. Choć Lech przeważał to nie dał jednak strzelić gola na wagę dogrywki.

„Kolejorz” pożegnał się z Ligą Konferencji i do końca sezonu będzie koncentrował się wyłącznie na rozgrywkach krajowych. Po 25 kolejkach  zespół z Poznania zajmuje 3. miejsce w tabeli Ekstraklasy, mając tyle samo punktów co Zagłębie Lubin i Jagiellonia Białystok.