Memphis Depay znalazł się w centrum uwagi po ligowym meczu Corinthians z Flamengo. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, jednak więcej niż o wydarzeniach boiskowych mówi się o zachowaniu holenderskiego napastnika.

Depay wywołał poruszenie

Hitowe starcie 8. kolejki ligi brazylijskiej dostarczyło emocji, ale to nie wynik był głównym tematem po końcowym gwizdku. Depay, który jest zawodnikiem Corinthians, opuścił boisko już w 22. minucie z powodu kontuzji. Na murawie zastąpił go Rodrigo Garro, a sam Holender usiadł na ławce rezerwowych.

W trakcie meczu kamery uchwyciły sytuację, która szybko obiegła media. 32-latek zamiast skupiać się na wydarzeniach na boisku, korzystał z telefonu komórkowego. Dopiero reakcja jednego z członków sztabu szkoleniowego sprawiła, że schował urządzenie.

Zdarzenie wywołało duże poruszenie w Brazylii i falę krytyki. Depay postanowił szybko odnieść się do całej sytuacji w mediach społecznościowych.

Korzystałem z telefonu tylko po to, by jak najszybciej skontaktować się z personelem medycznym w Holandii. Zostałem na ławce, żeby wspierać drużynę, choć mogłem zejść do szatni – wyjaśnił.

Piłkarz dodał również, że sam jest rozczarowany wynikiem spotkania i podkreślił, że zespół pracuje nad poprawą formy. Wyjaśnienia zawodnika zostały przyjęte ze zrozumieniem przez część kibiców, dlatego wiele wskazuje na to, że nie spotkają go dodatkowe konsekwencje ze strony klubu.

Depay mimo kontuzji w najbliższym czasie uda się do ojczyzny na zgrupowanie reprezentacji, gdzie wraz z kolegami rozegra mecze towarzyskie z Norwegią i Ekwadorem. Terminarz reprezentacji Holandii obejmuje przed mundialem jeszcze starcie z Algierią. Z kolei na samym turnieju Holandia trafiła do grupy z Japonią, Tunezją oraz ze zwycięzcą ścieżki barażowej, w której znajduje się m.in. reprezentacja Polski.

Po powrocie do Brazylii Depaya czeka dalsza walka o poprawę wyników Corinthians, które nie najlepiej rozpoczęło obecny sezon ligowy. Sam Depay też na razie gra słabo, gdzie w 12 meczach na wszystkich frontach strzelił tylko jednego gola i dołożył do tego też asystę.