Motor Lublin rozpoczyna nowy rozdział na ławce trenerskiej. Klub potwierdził zmianę szkoleniowca, a dotychczasowy trener pożegnał się z kibicami emocjonalną wiadomością opublikowaną w mediach społecznościowych.

Mateusz Stolarski żegna się z Motorem Lublin

Mateusz Stolarski nie jest już trenerem Motoru Lublin. W czwartek klub potwierdził zmianę na stanowisku szkoleniowca, a jego następcą został Mariusz Misiura, ostatnio związany z Wisłą Płock. Po oficjalnym komunikacie Stolarski opublikował pożegnalny wpis w serwisie X, w którym podziękował kibicom, zawodnikom, sztabowi, pracownikom klubu, zarządowi, właścicielowi oraz swojej rodzinie.

Nie znam słów aby wyrazić wdzięczność jaką czuje że mogłem rozwijać się z Wami w tym zasłużonym klubie i mieście … Jeżeli nie liczba oddechów jest życia miarą, a Suma Chwil które ten dech zapierają to tych chwil było tutaj nie do policzenia - tak piszę Stolarski.

To zamknięcie jednego z najważniejszych etapów w najnowszej historii Motoru. Stolarski nie był w Lublinie wyłącznie trenerem zatrudnionym na chwilę. Najpierw pracował jako asystent Gonçalo Feio, a po odejściu Portugalczyka w marcu 2024 roku przejął pierwszą drużynę.

Największym sukcesem Stolarskiego w Motorze był awans do Ekstraklasy wywalczony przez baraże. Dla lubelskiego klubu był to przełomowy moment, bo oznaczał powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy po latach oczekiwania.

Po promocji Stolarski poprowadził Motor przez dwa pełne sezony w elicie W pierwszym z nich zespół zajął siódme miejsce, co było bardzo dobrym wynikiem jak na beniaminka. Z kolei w ostatnim sezonie Motor zakończył rozgrywki na 12. miejscu w tabeli Ekstraklasy. Wynik był słabszy niż pierwotne oczekiwania, ale nadal oznaczał utrzymanie w lidze i stabilizację klubu na najwyższym poziomie.

W pożegnalnej wiadomości Stolarski podkreślił, że praca w Lublinie była dla niego wyjątkowym etapem. Pisał o wspólnym rozwoju, trudnych momentach, wsparciu kibiców i poczuciu jedności z klubem. Szczególnie mocno akcentował, że Motor rósł razem z nim, a sukcesy nie były dziełem jednej osoby, lecz całego środowiska.

Trener podziękował piłkarzom za poświęcenie, sztabowi za codzienną pracę, klubowym pracownikom za organizację, a kibicom za atmosferę i wsparcie także poza stadionem. Wspomniał również rodzinę, przyznając, że praca trenerska kosztowała go wiele prywatnie.

Motor zaczyna etap z Mariuszem Misiurą

Następcą Stolarskiego został Mariusz Misiura. To oznacza, że Motor nie tylko kończy współpracę z trenerem kojarzonym z awansem i utrzymaniem w Ekstraklasie, ale też rozpoczyna nowy projekt sportowy. Przed Misiurą stoi zadanie trudne: utrzymać poziom wypracowany w ostatnich latach i jednocześnie nadać drużynie własny kierunek.

Samo odejście Mariusza Misiury z Wisły Płock do niedawna wydawało się jeszcze mało prawdopodobne. Wszak pod koniec maja klub wystosował komunikat, że 44-latek pozostanie na swoim stanowisku na sezon 2026/27. Szybko jednak zmienił się pogląd na przyszłość u właścicieli "Nafciarzy".

Dla Motoru zmiana trenera jest ruchem ważnym, ale też ryzykownym. Stolarski znał klub od środka, rozumiał szatnię i miał za sobą konkretne wyniki. Kilkanaście miesięcy temu Zbigniew Jakubas mówił, że chciałby, by Stolarski był dla Motoru kimś takim, jak Sir Alex Ferguson dla Manchesteru United. Teraz nowy szkoleniowiec będzie musiał szybko zbudować autorytet, bo oczekiwania są takie by wyniki Motoru były po prostu lepsze.