Mateusz Bogusz w ostatnich dniach znalazł się w centrum zainteresowania meksykańskich mediów. Reprezentant Polski jest łączony z odejściem z Cruz Azul. Co więcej jego ostatnie zachowanie miało wywołać wyraźne niezadowolenie w klubie.

Bogusz pod lupą Cruz Azul

24-latek nie spełnił w pełni oczekiwań, jakie wiązano z jego transferem z Los Angeles FC. Meksykański klub zapłacił za Polaka około 8,5 mln euro, jednak dotychczasowy bilans nie uzasadnia tej inwestycji. Choć Bogusz zanotował kilka solidnych występów, trudno mówić o pełnym wykorzystaniu potencjału.

W trwającym sezonie pomocnik grał zdecydowanie mniej. W 14 spotkaniach zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę, co tylko wzmocniło spekulacje o możliwej zmianie otoczenia. Pojawiały się konkretne kierunki transferowe, jednak do tej pory brakowało oficjalnych ofert.

Sytuację dodatkowo zaogniła nieobecność piłkarza na treningach. Jak informuje Fabián Reyes, Bogusz nie pojawił się na zajęciach zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek. W klubie nie ogłoszono jeszcze alarmu, ale oczekiwane są wyjaśnienia ze strony byłego zawodnika Leeds United.

„Mateusz Bogusz również dziś nie zjawił się rano na treningu. W La Noria alarmu jeszcze nie podniesiono, czekają na wyjaśnienie jego nieobecności” – czytamy.

Wewnętrznie absencja Polaka odbierana jest jako forma nacisku związana z odejściem. Nie wiadomo, jakie konsekwencje grożą zawodnikowi, ale coraz trudniej wyobrazić sobie jego dalszą grę w zespole z Estadio Azteca. Kontrakt Bogusza obowiązuje do końca grudnia 2026 roku, a zbliżające się mistrzostwa świata w Ameryce Północnej sprawiają, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe dla jego reprezentacyjnych ambicji.