Jean-Philippe Mateta miał definitywnie pożegnać się z Crystal Palace i zasilić szeregi włoskiego Milanu. Wszystko miało być dogadane, ale... w ostatnim momencie cały transfer upadł.
Mateta jednak nie w Milanie
Wszystkie znaki na niebie wskazywały na to, że Jean-Philippe Mateta opuści ligę angielską i przeniesie się do Włoch. Nie zagrał nawet w ostatnim ligowym meczu Premier League. AC Milan miał dogadać się już z Crystal Palace na temat wszelkich szczegółów transakcji. Angielski klub miał uzyskać za napastnika w okolicach 30 milionów euro (ok. 26 mln funtów). Do pełni szczęścia pozostały testy medyczne, które jednak okazały się powodem upadku całego transferu. Badania wskazały na problemy z kolanem.
- Śledź wyniki live
W Anglii o dolegliwości Francuza informowano już w połowie grudnia, jednak ten kontynuował grę. Włoski zespół wykonał kolejne testy w celu rozwiania wszelkich wątpliwości. Koniec końców AC Milan zrezygnował z transferu. W kontekście samych problemów z kolanem, Mateta może ciągle grać i pozostać przy aktualnej terapii, jednak sporo mówi się o wykonaniu zabiegu chirurgicznego. W takim przypadku zawodnik byłby zmuszony do kilku miesięcy rozbratu z piłką nożną.
🚨 𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚: Jean-Philippe Mateta will undergo surgery and will miss the next 3-4 months of football after his failed medical visit with AC Milan.🤯
(Source: @sachatavolieri) pic.twitter.com/BmTCwbH0xv
— Transfer News Live (@DeadlineDayLive) February 2, 2026
Crystal Palace i tak pozyska zastępstwo?
Aktualna sytuacja klubu z Selhurst Park jest bardzo słaba. Koszmarne wyniki Premier League, kompromitacja w Pucharze Anglii (odpadnięcie z szóstoligowcem), a to jedynie wierzchołek góry problemów.
Z drużyną po kolei żegnają się kluczowi zawodnicy w ostatnim czasie. Najpierw latem Arsenal zdołał wyciągnąć Eberechiego Eze, a już w tym okienku odszedł lider defensywy - Marc Guehi. Jean-Philippe Mateta również deklarował chęć odejścia, a interesował się nim szereg klubów. Mowa tutaj o Nottingham Forest, ale także innym włoskim zespole - Juventusie. Mimo wszystko czasu do końca okienka zimowego jest bardzo niewiele.
Ba, nawet trener Oliver Glasner także już nie bardzo chce tu pracować. Zapowiedział on odejście latem. Wszystko zaczyna się sypać, a Crystal Palace powoli niebezpiecznie zbliża się do strefy spadkowej.
Crystal Palace nie chciało pozbywać się kluczowego napastnika bez zastępstwa. Z tego powodu dogadało się z Wolverhampton w sprawie zakupu Jorgena Stranda Larsena za blisko 50 milionów funtów. Same ruchy transferowe "Orłów" wzbudzają sporo kontrowersji, a cała sytuacja wygląda na kompletny brak strategii transferowej.
