Od kilku dni internet intensywnie śledzi sytuację w Dubaju. Nic dziwnego, gdyż na ten moment przebywa tam wiele internetowych person, a sytuacja nie jest bezpieczna. Natan Marcoń zdradził nieco w tej sprawie.
- Sprawdź, kiedy jest FAME MMA 30
Influencerzy w Dubaju - Problemy na wielu płaszczyznach
Jak wiadomo, w Dubaju dochodzi do ataków, które w wielu przypadkach kończą się tragicznie, a wyjazd z miasta jest dość trudny. Wielu polskich twórców aktualnie przebywa na miejscu i relacjonuje swój pobyt lub próbę wyjazdu, jak chociażby Andziaks, czy Jawor.
Od pewnego czasu w sieci mówiło się o modzie na Dubaj, a nawet sugerowano, że influencerzy promują go bez oznaczania współpracy. Teraz w sprawie aktualnego stanu rzeczy wypowiedział się Natan Marcoń. Przyznał on, że jego apartament w Dubaju ucierpiał.
Co więcej, zaoferował, że jeśli będzie czynił dobro, to będzie dobrze. Poprosił, by jego obserwatorzy napisali do niego, jeśli mają jakieś potrzeby. Zadeklarował, że pomoże. Musi tylko wiedzieć, ile trzeba i na co to będzie przeznaczone. Jego postawa jest zaskakująco pozytywna.

Marcoń rezydentnem w Dubaju
Warto przypomnieć, że zaledwie pięć miesięcy temu - we wrześniu - Natan Marcoń zadeklarował, że został rezydentem właśnie w Dubaju. Na swoim Instagramie opisał, jak wyglądał cały proces i jak czuje się z podjętą decyzją:
Tak, właśnie w dniu dzisiejszym zamknąłem wszystko co Polskie i uzyskałem rezydencję, dowód, prawko i konto w BANKU w ZJEDNOCZONYCH EMIRATACH ARABSKICH! Nigdzie nie czułem się tak dobrze jak w ZEA! Jest to cudowne miejsce które zawsze będę polecał i promował z całego mojego serca! Najbezpieczniejszy kraj, cudowni uśmiechnięci ludzie, czystość…Kraj w którym nie da się nie rozwijać
Ewidentnie słowa o najbezpieczniejszym kraju nie są w tym momencie trafne, natomiast trzymamy kciuki, aby opisywany przez Natana stan kraju rzeczywiście wrócił do normy.

