Filip Marchwiński po wielu miesiącach przerwy wreszcie doczekał się pozytywnych wieści z Włoch. Dwukrotny reprezentant Polski znalazł się w kadrze meczowej US Lecce na ligowe spotkanie z Juventusem, zaplanowane na 3 stycznia. To pierwszy taki sygnał od ponad roku, który może zwiastować przełom w jego trudnej przygodzie w Serie A. Jednak być może Polak zdecyduje się na transfer…
Powrót do kadry po ciężkiej kontuzji
Ostatni raz Filip Marchwiński znalazł się w meczowej kadrze Lecce 11 stycznia 2025 roku, gdy jego zespół mierzył się z Cagliari. Później karierę 23-latka brutalnie zahamowała poważna kontuzja – zerwanie więzadła krzyżowego, które wykluczyło go z gry na długie miesiące. Wielu kibiców zapomniało już o takim zawodniku.
Teraz ofensywny pomocnik wrócił do pełnej sprawności i ponownie jest brany pod uwagę przez sztab szkoleniowy. Choć nie ma pewności, czy pojawi się na murawie w starciu ze „Starą Damą”, sam fakt powołania do kadry jest dla niego wyraźnym sygnałem, że najtrudniejszy okres ma już za sobą.
Filip Marchwiński w kadrze meczowej na mecz z Juventusem. Ostatni raz był w niej 11 stycznia 2025 r., a na boisku 24 września 2024. To była daleka droga https://t.co/DFro091mye
— Marcel Łuczak (@marcel_luczak) January 2, 2026
Nieudana przygoda we Włoszech
Marchwiński trafił do Lecce w 2024 roku z Lecha Poznań. „Kolejorz” otrzymał za swojego wychowanka około trzech milionów euro, a transfer był postrzegany jako kolejny krok w rozwoju kariery piłkarza. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej optymistyczna. Dotychczasowy bilans Polaka w barwach Lecce to zaledwie trzy występy. Nic dziwnego, że „Marchewa” myśli o zmianie klubu.
Obecnie jego zespół zajmuje 16. miejsce w tabeli Serie A.
Możliwe odejście z Lecce
Coraz więcej wskazuje na to, że Filip Marchwiński może wkrótce zmienić klub. Dziennikarz Tomasz Hatta informuje, że Lecce nie zamierza blokować ewentualnego transferu zawodnika, jeśli ten zdecyduje się na odejście. Na razie ednakk trudno wskazać potencjalnych chętnych na jego usługi. Kontrakt Marchwińskiego z włoskim klubem obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, a według portalu Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi około 2,5 miliona euro.
Jedno jest pewne – po długiej i trudnej walce z kontuzją polski piłkarz znów daje o sobie znać, a jego przyszłość pozostaje jednym z ciekawszych tematów transferowych związanych z polskimi zawodnikami za granicą. Mówimy wszakże o 23-latku.
