Maik Nawrocki trochę czekał na to, by na dobre wskoczyć do pierwszego składu Hannoveru 96. Gdy już w końcu mu się to udało i miał rozegrać kolejne ligowe starcie, w ostatnim momencie doznał kontuzji... przebierając się w domu - kuriozalna sytuacja.

Maik Nawrocki kontuzjowany

Latem ubiegłego roku Nawrocki został wypożyczony z Celtiku właśnie do niemieckiego Hannoveru 96. Był to dość zrozumiały ruch, by odbudować zawodnika, którego nie opuszcza pech związany z urazami. Już na samym starcie w Niemczech też zmagał się z kontuzją. Kiedy złapał minuty i nawet zanotował trzy asysty, a przypomnijmy mówimy o obrońcy, to nagle pojawiły się problemy mięśniowe. Niemniej końcem stycznia wrócił i zagrał dwa pełne spotkania z Fortuną Dusseldorf oraz z FC Magdeburg.

W lutym Hannover 96 podejmował Holstein Kiel i w tym przypadku Maik Nawrocki miał zagrać, lecz ostatecznie nie był w stanie. Wytłumaczenie braku obecności jest dość kuriozalne. Środkowy obrońca podczas przebierania się w domu schylił się i poczuł ból w plecach. Takie informacje przekazał Tomasz Urban. Na miejscu miał pojawić się klubowy lekarz, lecz nawet jego interwencja niczego nie wskórała, ponieważ Maika zabrakło ostatecznie w kadrze meczowej.

Pech go nie opuszcza

Maik Nawrocki to zdecydowanie była jedna z piłkarskich nadziei na zastąpienie choćby Kamila Glika w reprezentacji. Był przecież powołany do szerokiej kadry przed mundialem w 2022 roku przez Czesława Michniewicza. Ostatecznie na turnieju się nie pojawił, ale jego forma wskazywała na udaną przyszłość. Świetnie radził sobie w Werderze Brema, a nieco później trafił do warszawskiej Legii. Z nią zdobył Puchar i Superpuchar Polski. Latem 2023 roku przeniósł się do Celtiku Glasgow za 5 milionów euro.

W Szkocji wystąpił łącznie w 18 spotkaniach, notując przy tym jedną bramkę. Od momentu tego transferu Polak ma dużego pecha związanego ze zdrowiem, co mocno hamuje jego rozwój. Trafił na wypożyczenie do Hannoveru 96, który aktualnie zajmuje 5. miejsce w tabeli 2. Bundesligi. Miał się wyraźnie odbudować i wrócić do regularnych występów. Niestety 25-latek ciągle ma wspomnianego pecha, co idealnie obrazuje jego aktualna kontuzja.