Według najnowszych doniesień Maciej Rybus jest bardzo blisko dołączenia do nowego zespołu i wielkiego powrotu na polskie boiska. Dziennik "Fakt" przekazał, że nowym zespołem doświadczonego zawodnika ma być Pelikan Łowicz, który dopiero co wrócił do III Ligi.

Rybus wróci do Polski?

Postać Macieja Rybusa w ostatnim czasie kojarzy się głównie z jego wypowiedziami i decyzjami odnośnie jego życia w Rosji, a także podejścia do wydarzeń i wojny na Ukrainie. Polski zawodnik zdecydował się zostać w Rosji, tłumacząc taką decyzję powodami rodzinnymi, ale nie tylko. Nie tak dawno stwierdził, że wybór ten był jak najbardziej trafiony, choć jak wiemy, ostatnio rozstał się z żoną. Wielu odebrało to jako koniec możliwości gry w Polsce.

Od momentu, kiedy skończył się jego kontrakt z Rubinem Kazań, a klub nie zdecydował się na przedłużenie, lewy obrońca pozostał poza grą. Trudno było mu znaleźć zatrudnienie na profesjonalnym poziomie. W ostatnim czasie występował w tamtejszej amatorskiej Medialidze, lecz było to raczej w kontekście rekreacyjnym. Teraz, jak przekazał dziennik "Fakt", może wrócić nie tylko do poważniejszej gry, ale także do... Polski.

Pelikan Łowicz chce Rybusa

Według przekazywanych informacji Pelikan Łowicz zaproponował piłkarzowi możliwość powrotu. Oczywiście nie jest to przypadkowa propozycja, ponieważ Rybus jest wychowankiem Pelikana. W dodatku piłkarz regularnie odwiedza Łowicz, a nie tak dawno brał nawet udział w treningu młodych adeptów akademii. Dla samego klubu taki powrót byłby zdecydowanie wielkim wydarzeniem, ale także wzmocnieniem.

Rybus nie gra profesjonalnie w piłkę od lipca 2024 roku, lecz teraz mówimy o potencjalnym wzmocnieniu klubu z 3. Ligi. Pelikan Łowicz wywalczył sobie awans w ostatnim sezonie. Maciej Rybus na szerokie wody wypłynął w koszulce Legii Warszawa, która ostatnio uplasowała się w środku tabeli PKO BP Ekstraklasy. Dokładnie w 2012 roku przeniósł się do Rosji, do Tereka Grozny. Później występował głównie w tym kraju w barwach Lokomotiwu Moskwa, Spartaka Moskwa oraz Rubina Kazań, z małą przerwą na francuski Olympique Lyon.