Łukasz Piszczek nie tak wyobrażał sobie początek swojej trenerskiej kariery. Były reprezentant Polski nie poradził sobie w roli szkoleniowca GKS-u Tychy. W poniedziałkowy wieczór klub poinformował o rozwiązaniu umowy z 40-latkiem.

Łukasz Piszczek odchodzi z GKS-u Tychy

Gdy w listopadzie ubiegłego roku Łukasz Piszczek obejmował stanowisko trenera GKS-u Tychy, w klubie liczono, że drużyna ustabilizuje swoją sytuację w Betclic I Lidze. Celem zespołu od początku sezonu była walka o awans do PKO BP Ekstraklasy, jednak zarówno wcześniej Artur Skowronek, jak i później Piszczek nie zdołali spełnić tych oczekiwań.

Były reprezentant Polski poprowadził drużynę w ośmiu spotkaniach. W tym czasie GKS Tychy nie odniósł ani jednego zwycięstwa, notując dwa remisy i aż sześć porażek. Fatalna seria sprawiła, że zespół spadł na ostatnie miejsce w tabeli Betclic 1.Ligi. Strata do bezpiecznej pozycji wynosi obecnie sześć punktów.

Sytuacji w walce o utrzymanie byłej już drużynie Piszczka nie ułatwia także terminarz. Do końca sezonu tyszan czekają jeszcze trudne spotkania m.in. ze Śląskiem Wrocław, Wieczystą Kraków, ŁKS-em Łódź czy Ruchem Chorzów, czyli zespołami ze ścisłej czołówki rozgrywek.

W ostatnich dniach pojawiało się coraz więcej sygnałów, że współpraca Piszczka z klubem może wkrótce dobiec końca. Czarę goryczy przelała wysoka porażka 0:4 ze Stalą Mielec w ostatnim meczu ligowym.

O nastrojach wokół szkoleniowca mówił m.in. Łukasz Gikiewicz w programie „1 Liga – Styl życia” w TVP Sport.

Patrząc na konferencję trenera Łukasza Piszczka i jego mowę ciała, nie widać chęci dalszej współpracy ani wiary. Z tego, co wiem, wywiesił białą flagę w Tychach – powiedział Gikiewicz.

W poniedziałkowy wieczór GKS Tychy oficjalnie potwierdził, że umowa z Piszczkiem została rozwiązana za porozumieniem stron. Razem z trenerem z klubem pożegnali się także jego asystenci – Przemysław Gomułka oraz Robert Góralczyk.

Na razie nie wiadomo, kto zostanie nowym szkoleniowcem GKS-u Tychy.