Robert Lewandowski nie ma ostatnio zbyt dobrego okresu. Porażka Polaków ze Szwedami w finale baraży, a teraz w dodatku przegrana z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Doświadczony napastnik zszedł w przerwie, a media bardzo surowo oceniły jego występ.
Lewandowski krytykowany przez hiszpańskie media
Większość polskich kibiców mogła ucieszyć się z faktu, że Hansi Flick zdecydował się na wystawienie Roberta Lewandowskiego od pierwszej minuty rywalizacji z Atletico Madryt. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów był dość wyrównany, do kluczowego momentu zwrotnego, jakim była czerwona kartka Pau Cubarsiego. Zaraz po niej Julian Alvarez niesamowicie przymierzył bezpośrednio z rzutu wolnego i niemiecki szkoleniowiec miał zagwozdkę, jak ustawić zespół na drugą połowę.
Wykonał dwie zmiany, a z boiska zeszli Pedri oraz właśnie Robert Lewandowski. Nie był to idealny mecz w wykonaniu Roberta, lecz wydaje się, że według hiszpańskich mediów był jednym z najgorszych na murawie. Szczególnie ostro o polskim napastniku wypowiedział się dziennikarz "Diario SPORT" David Bernabeu, który stwierdził, że 37-latek nie nadaje się nawet do drużyny rezerw FC Barcelony.
🎙️ El post partido con David Bernabeu
⚽ “El Barça lo dio todo, pero no le alcanzó. Incluso con diez hizo más ocasiones y mereció empatar. El Atleti manejó los detalles”
🟡 “Sibilino de Kovács. No expulsó a Koke y se tragó el penalti de Pubill”
🔥 “Flick tiene un problema… pic.twitter.com/iD0MgLs3Vp
— Diario SPORT (@sport) April 8, 2026
"Lewy" nie podołał zadaniu?
W Hiszpanii większość portali bardzo surowo oceniała występ Polaka. "Cronica Global" ocenił, że jego statystyki były typowe dla zawodnika wchodzącego w 80. minucie, a nie dla gracza, który rozpoczyna mecz w pierwszym składzie. Padało sporo zarzutów m.in. o brak pomocy po stracie Lamine'a Yamala, po której poszła pamiętna kontra i Cubarsi sfaulował Giuliano Simeone. W dodatku dziennikarze twierdzą, że Lewandowski będąc w murze podczas rzutu wolnego Alvareza, lekko musnął piłkę głową, co mogło utrudnić zadanie Joanowi Garcii.
- Sprawdź wyniki FC Barcelony
Wydaje się jednak, że krytyka wobec Polaka jest niewspółmierna do stanu faktycznego. Należy wziąć na tapet fakt, że cała drużyna FC Barcelony nie była w najwyższej dyspozycji, o czym świadczy wynik. Jednak co ważniejsze dla władz, późniejsze wejście Ferrana Torresa pokazało, że klub dość szybko musi wzmocnić pozycję napastnika.
