Robert Lewandowski był jednym z bohaterów wygranego półfinałowego meczu barażowego z Albanią, a po spotkaniu naturalnie udzielił kilku wywiadów. W rozmowie z "TVP Sport" doświadczony napastnik po raz kolejny wypowiedział się o Oskarze Pietuszewskim.

"Dajmy mu cieszyć się grą"

Reprezentacja Polski nie bez problemów pokonała Albanię w ramach półfinałowego starcia barażowego o mundial. Po 90 minutach emocji ostatecznie drużyna Jana Urbana triumfowała 2:1, choć po pierwszej połowie to rywale byli na prowadzeniu. Gole na wagę zwycięstwa strzelali najpierw Robert Lewandowski, a później Piotr Zieliński. Kapitan naszej reprezentacji po meczu nie krył wzruszenia, ale był też świadomy, że to jeden z dwóch etapów drogi na mundial.

Po meczu naturalnie Robert Lewandowski udzielał wywiadów. W rozmowie ze stacją "TVP Sport" poruszono temat Oskara Pietuszewskiego, który pojawił się na murawie w drugiej połowie i pokazał, na co go stać. Napastnik FC Barcelony postanowił ostudzić nastroje i zdjąć presję z 17-latka.

Nie wywierajmy presji, jakby to był piłkarz, który już teraz musi strzelać, dryblować. Jasne, niech to robi, ale ze spokojną głową [...]. Ja wiem, że dużo kibiców patrzy na niego przez pryzmat piłkarskiego produktu, ale na końcu to człowiek, w dodatku dopiero 17-letni. Dajmy mu cieszyć się grą, dajmy mu robić to, co kocha, to, co lubi.

Lewandowski chroni skrzydłowego?

Oskar Pietuszewski to w ostatnim czasie zdecydowanie temat numer jeden. Jego świetne wejście do liderującego w tabeli portugalskiej ekstraklasy FC Porto sprawiło, że wokół jego powołania narodziło się mnóstwo dyskusji. Równie wiele było ich wokół wyjściowego składu, w którym na pierwszą połowę znalazł się Filip Rózga. Robert Lewandowski wypowiedział się po meczu, jakoby ewidentnie chciał wziąć utalentowanego skrzydłowego pod ochronę.

Niech on sam pokaże co potrafi, jeśli ktoś ma umiejętności, to się sam obroni. Niech myśli tylko o tym, co ma robić na boisku. Staram się go chronić, ponieważ wiem, że piłka nożna to gra na emocjach. Dla niego najważniejsze jest to, żeby się rozwijał, a nie myślał o tej presji z zewnątrz.

W meczu z Albanią Oskar otrzymał 45 minut od Jana Urbana i można śmiało powiedzieć, że pokazał namiastkę swoich umiejętności. Już 31 marca Polska zmierzy się ze Szwecją w finale baraży o mundial. Zapewne nie zabraknie dyskusji na temat wyjściowego składu, w dodatku, że teraz Nicola Zalewski wróci do rotacji.