Legia Warszawa jest aktualnie w centrum wszelkich spekulacji oraz domniemań, jak będzie wyglądała kadra na następny sezon. W ostatnim czasie sporo mówiło się o prawie pewnym odejściu Bartosza Kapustki, a teraz klub całkowicie zaskoczył oficjalnym komunikatem - jeden z kapitanów zostaje!
Kapustka na dłużej w Legii
Umowa Bartosza Kapustki z Legią obowiązywała do końca czerwca tego roku. Pojawiały się pytania odnośnie ewentualnego przedłużenia kontraktu. Media raz po raz informowały, że dni pomocnika są raczej policzone, a sam dyrektor sportowy Michał Żewłakow mówił o braku rozmów na temat nowej umowy. Przewinęło się wiele plotek i potencjalnych kierunków odejścia. Pojawiały się jednak także przecieki odnośnie pozostania w klubie, aż nagle Legia samodzielnie rozwiała wszelkie wątpliwości.
Klub opublikował oficjalny komunikat, w którym poinformował, że jeden z kapitanów drużyny pozostanie na dłużej. Kapustka podpisał kontrakt, który będzie obowiązywał do końca sezonu 2027/28. Zawarto w nim także opcję przedłużenia o kolejny rok. Spokojna o utrzymanie w tabeli PKO BP Ekstraklasy Legia wykonała kolejny krok, tuż po ogłoszeniu nowej umowy Rafała Augustyniaka.
Bartosz Kapustka 2028+ 🤝 pic.twitter.com/8cB6FHieB3
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) May 14, 2026
"To dla mnie bardzo ważne"
Bartosz Kapustka nie ukrywał tego, jak ważny jest dla niego nowy kontrakt i pozostanie w Legii Warszawa. W aktualnym sezonie wystąpił w 39 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Zanotował łącznie cztery gole, a także dorzucił do tego siedem asyst. 29-latek powrócił do kraju w 2020 roku i od tamtej pory reprezentuje barwy klubu ze stolicy.
To dla mnie bardzo ważne, że dalej będę grał w Legii. Każdy, kto przychodzi na Łazienkowską, wie, jak wyjątkowe emocje towarzyszą każdemu meczowi w Warszawie i jestem dumny, że nadal będę reprezentował ten klub. Mocno wierzę, że w przyszłym sezonie damy kibicom więcej radości i zrehabilitujemy się za obecne rozgrywki.
Legia nie zamierza się zatrzymywać w budowaniu kadry na nowy sezon. Poza wspomnianymi nowymi umowami, za moment dojdzie do finalizacji pierwszych transferów. Mowa oczywiście o Zoranie Arseniciu, a także Ivanie Brkiciu. Marek Papszun po tym, jak już praktycznie zapewnił utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, może spokojnie skupić się na budowaniu zespołu na nowy sezon.
