Coraz bardziej niepokojące wieści napływają z Rumunii. Były selekcjoner reprezentacji Mircea Lucescu walczy o życie po poważnym zawale serca. Stan 80-letniego szkoleniowca określany jest jako krytyczny.

Nagłe pogorszenie stanu zdrowia

Mircea Lucescu zasłabł podczas odprawy przed meczem towarzyskim ze Słowacją. Do zdarzenia doszło zaledwie kilka dni po porażce reprezentacji Rumunii w barażach o mundial z Turcją.

Początkowo wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą. W piątek trener miał nawet opuścić szpital, jednak wtedy doszło do nagłego pogorszenia jego stanu zdrowia.

Szkoleniowiec przeszedł ostry zawał mięśnia sercowego. Lekarze byli zmuszeni do przeprowadzenia reanimacji, po której pojawiły się pierwsze oznaki poprawy.

Niestety, w nocy z soboty na niedzielę stan Lucescu ponownie się pogorszył. Został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, a jego funkcje życiowe są obecnie podtrzymywane przez specjalistyczną aparaturę.

Poruszające słowa Cristiana Chivu

Na dramatyczne doniesienia zareagował Cristian Chivu, obecny trener Interu Mediolan.

– Wszyscy modlimy się za niego. To wspaniała osoba i życzę mu wszystkiego najlepszego – powiedział, apelując o wsparcie dla legendarnego szkoleniowca.

Sytuację skomentował także rumuński minister zdrowia, który przyznał, że stan trenera jest bardzo poważny. Lekarze podkreślają, że w tej chwili trudno mówić o jakichkolwiek rokowaniach. Najbliższe dni będą kluczowe dla życia 80-latka.

Legenda rumuńskiego futbolu

Mircea Lucescu to jedna z najważniejszych postaci w historii rumuńskiej piłki. Dwukrotnie prowadził reprezentację swojego kraju, a największe sukcesy odnosił jako trener Szachtar Donieck.

W trakcie wieloletniej pracy zdobył m.in. dziewięć mistrzostw Ukrainy oraz triumfował w Pucharze UEFA w sezonie 2008/2009. Prowadził także takie kluby jak Galatasaray czy Dynamo Kijów.

Stan zdrowia Mircei Lucescu poruszył środowisko piłkarskie na całym świecie. Kibice i ludzie związani z futbolem liczą na poprawę jego sytuacji.