Lechia Gdańsk oficjalnie została ukarana za zachowanie kibiców podczas pucharowego pojedynku z Górnikiem Zabrze. Wówczas kibice z Gdańska zachowywali się skandalicznie w kontekście rasistowskim. Komisja Dyscyplinarna PZPN, po zbadaniu sprawy, podjęła decyzję o przyznaniu kary. To nie jedyna dla tego klubu w ostatnim czasie.

"Lechia to biała drużyna"

Na tapet bierzemy spotkanie Lechii Gdańsk z Górnikiem Zabrze w ramach 1/8 finału Pucharu Polski. Piłkarze gości w przekonującym stylu zapewnili sobie awans do kolejnej rundy, wygrywając 3:1. Już po niespełna 35 minutach gry prowadzili 2:0, jednak tuż przed przerwą gospodarze zdołali zdobyć bramkę kontaktową. Kluczowy moment meczu nastąpił w 84. minucie, kiedy Ousmane Sow wpisał się na listę strzelców, przypieczętowując zwycięstwo Górnika i jego awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.

Było to jednocześnie drugie trafienie tego zawodnika w tym spotkaniu. Senegalczyk został bohaterem. Prezentował się bardzo dobrze, był aktywny w ofensywie i wielokrotnie napędzał akcje swojego zespołu. Bez większych wątpliwości można uznać go za najlepszego piłkarza meczu. Niestety sportowe wydarzenia zeszły na dalszy plan ze względu na to, co działo się na trybunach. Część kibiców Lechii, najwyraźniej sfrustrowana przebiegiem spotkania, dopuściła się rasistowskich przyśpiewek. Po obraźliwym określeniu padły słowa „Lechia to biała drużyna”, co spotkało się z jednoznaczną krytyką.

PZPN zdecydował o karze

Od razu Komisja Dyscyplinarna wzięła się do pracy i rozpoczęła dochodzenie w tej sprawie. W sieci pojawiło się mnóstwo nagrań, a sam klub wyraził zdanie na ten temat, potępiając zachowanie swoich kibiców. Lechia została wezwana do wyjaśnień, a teraz pojawiła się decyzja. Portal "Trójmiasto.pl" przekazał, że Komisja za rasistowskie zachowanie kibiców z dnia 02.12.2025 ukarała Lechię karą pieniężną w wysokości 35 000 zł.

To nie wszystko. Zaraz po wspomnianym spotkaniu pucharowym doszło do ligowego starcia, kiedy to gdański zespół zrewanżował się Górnikowi. Podczas tego meczu odpalono race, przez co doliczono do pierwszej połowy aż 16 minut. To zachowanie także zakończyło się karą, wydaje się znacznie boleśniejszą - grzywną w wysokości 100 tysięcy złotych i zakazem wyjazdowy na mecze z Motorem i przede wszystkim na derby z Arką.