Lech Poznań przed momentem świętował zdobycie mistrzostwa Polski, a teraz zarząd już myśli o kadrze na następny sezon. Według najnowszego przekazu medialnego "Kolejorz" pozyska nowego bramkarza - będzie nim dobrze znany Mateusz Lis.

Lech Poznań dopina transfer

Lech pokazał, że w ostatnim czasie wyrósł na zdecydowanie jedną z najlepiej zarządzanych drużyn w kraju. Idealnym skwitowaniem tego była obrona tytułu mistrzowskiego i pierwsze miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Po wielkiej radości zarząd szybko chce skupić się na budowaniu drużyny na nowy sezon. Nie tak dawno ogłoszono, że "Kolejorz" zdecydował się na aktywowanie klauzuli wykupu Luisa Palmy, co jest bardzo mocnym otwarciem okienka. Jak informują tureckie media, a także Tomasz Włodarczyk z "Meczyków" na Bułgarską za moment wróci Mateusz Lis.

Jak do tej pory między słupkami stał oczywiście Bartosz Mrozek. Jednak istnieje szansa, że utalentowany golkiper za moment może odejść z klubu, dlatego też Lech Poznań będzie na taki wariant gotowy. Jak przekazał wspomniany dziennikarz, "Kolejorz" ma zapłacić za 29-latka około miliona euro. Natomiast sam piłkarz już wcześniej miał być dogadany z Lechem odnośnie warunków.

Powrót po latach

Golkiper występował w młodzieżowych drużynach Lecha, lecz nie miał okazji zadebiutować w seniorskim zespole. Był regularnie wypożyczany do klubów takich jak: Miedź Legnica, Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz Raków Częstochowa. W 2018 roku Mateusz Lis oficjalnie opuścił Lecha Poznań i przeniósł się do Wisły Kraków. Po trzech latach zawitał do Turcji, choć później jeszcze grał we Francji oraz Anglii. Od 2024 roku reprezentuje barwy tureckiego Goztepe.

W tym klubie zagrał łącznie w 99 spotkaniach, w których zachował aż 44 czyste konta (dane: "transfermarkt.pl"). Jest zdecydowanym numerem jeden w zespole, a jego forma sprawiła, że znalazł się na radarze mistrza Polski. Według najnowszych informacji 29-latek podpisze z Lechem trzyletni kontrakt. "Kolejorz" aktywnie działa na rynku transferowym, dlatego należy uważnie obserwować, kto jeszcze wzmocni ekipę Nielsa Frederiksena.