FC Barcelona wybrała nowego-starego prezydenta. Joan Laporta ponownie wygrał wybory i pozostanie na stanowisku, co ma bezpośredni wpływ na przyszłość pierwszego trenera zespołu. Spełnił się bowiem kluczowy warunek, o którym poinformował Fabrizio Romano.
Warunek został spełniony
Hansi Flick uzależniał swoją dalszą pracę w Barcelonie od wyniku wyborów prezydenckich. Niemiecki szkoleniowiec jasno dawał do zrozumienia, że chce kontynuować projekt tylko w przypadku zwycięstwa Joana Laporty.
Wybory odbyły się w niedzielę 15 marca i zakończyły się sukcesem dotychczasowego prezydenta. Tym samym Flick może kontynuować swoją pracę w klubie.
🚨 Hansi Flick, set to sign new deal at Barcelona valid until June 2028. 💙❤️
“We will announce the renewal for Flick soon, it will be for one more season — until 2028”, says Joan Laporta ✍🏼🔐
“Hansi has already agreed, he’s very happy here”, the president has told RAC1. pic.twitter.com/FFRR4ZanDD
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) March 17, 2026
Jak poinformował Laporta w rozmowie z RAC1, w najbliższym czasie Barcelona ogłosi przedłużenie kontraktu z trenerem. Obecna umowa Niemca obowiązywała do końca czerwca 2027 roku, a nowa ma zostać wydłużona o kolejny sezon.
– Niedługo ogłosimy przedłużenie umowy przez Flicka. Zostaje u nas na jeszcze jeden sezon. Hansi zaakceptował już warunki, jest tutaj bardzo szczęśliwy – przekazał Laporta.
Prezydent Barcelony nie szczędził także pochwał pod adresem szkoleniowca.
– Hansi bardzo szanuje styl Barçy i wnosi ogromny profesjonalizm. Potrafił wydobyć maksimum z zawodników, którzy wcześniej mieli problemy z formą. Jest bardzo bezpośredni, ma silną osobowość i wysokie wymagania – podkreślił 63-latek, porównując go do takich trenerów jak Frank Rijkaard czy Pep Guardiola.
Barcelona walczy o kolejne trofea
Hansi Flick objął Barcelonę latem 2024 roku i już w pierwszym sezonie osiągnął spektakularne sukcesy. Pod jego wodzą drużyna zdobyła mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla oraz Superpuchar Hiszpanii.
Również obecny sezon układa się bardzo dobrze. W styczniu „Duma Katalonii” ponownie sięgnęła po Superpuchar Hiszpanii, pokonując w finale Real Madryt. W tabeli La Liga po 28 kolejkach Barcelona ma cztery punkty przewagi nad „Królewskimi”.
Zespół pozostaje także w grze w Lidze Mistrzów, gdzie rywalizuje w 1/8 finału z Newcastle United. W pierwszym meczu był remis 1:1. Rewanż zostanie rozegrany w środę na Camp Nou.
Nie wszystko jednak układa się idealnie. Barcelona nie obroni Pucharu Króla – w półfinale lepsze okazało się Atletico Madryt, które wygrało dwumecz 4:3.
Mimo tego kataloński klub wciąż ma realne szanse na kolejne trofea i może zakończyć sezon bardzo udanie.
