Są już pierwsze reakcje po niespodziewanym odejściu Xabiego Alonso z Realu Madryt. Głos w tej sprawie zabrał Kylian Mbappe, publikując krótką, lecz wymowną wiadomość na swoim profilu w Instagram.
Kylian Mbappe reaguje na odejście Xabiego Alonso
Choć współpraca trwała zaledwie pół sezonu, w kuluarach mówiło się o relacjach panujących między Xabim Alonso a piłkarzami Realu. Głównie mowa tu o relacji z Viniciusem, która była bardzo napięta. Treść wpisu Mbappe wydaje się jednak potwierdzać, że miedzy oboma panami nie było złej krwi.
- To był krótki okres, ale gra dla ciebie i twoja nauka były dla mnie przyjemnością. Dziękuję za zaufanie, jakim mnie obdarzyłeś od pierwszego dnia. Zapamiętam cię jako trenera, który miał jasne pomysły i posiadał ogromną wiedzę na temat piłki nożnej. Życzę ci powodzenia w kolejnym rozdziale życia – napisał francuski gwiazdor.
Hiszpańskie media podkreślają jednak, że relacje Mbappe z trenerem miały ulec ochłodzeniu po wydarzeniach z finału Superpucharu Hiszpanii. Kamery uchwyciły moment, w którym po odebraniu medali piłkarze „Królewskich” szybko opuścili murawę. Według relacji to właśnie zachowanie Mbappe miało wpłynąć na decyzję zespołu.
💥 MAL PERDRE DE MBAPPÉ
🤬 El francès del Reial Madrid no ha volgut que els seus companys fessin el passadís al Barça
❌ Els altres jugadors l'han seguit i els blaugranes no han tingut passadís de campions#ElClàssic
📲 https://t.co/xhB56dlluh pic.twitter.com/ezq5yRCuuN
— Esport3 (@esport3) January 11, 2026
Dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego odebrali ten gest jako niesportowy – zwłaszcza że wcześniej drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka wykonała szpaler dla zawodników Realu. Brak rewanżu miał zirytować Xabiego Alonso.
Mimo kontrowersji, pod względem sportowym współpraca Alonso z Mbappe była bardzo udana. Francuz strzelał jak natchniony i jest liderem klasyfikacji strzelców ligi hiszpańskiej z dorobkiem 18 bramek. Mbappe zdecydowanie odjechał całej konkurencji w klasyfikacji strzelców La Liga.
W całym sezonie zanotował już 29 trafień i pięć asyst w 25 występach – statystyki, które jasno pokazują, że na boisku między nimi wszystko funkcjonowało bez zarzutu. Media w Hiszpanii, które żyją Realem na co dzień zresztą klasyfikowały Francuza jako tego, który stał po stronie szkoleniowca, w przeciwieństwie do chociażby Viniciusa czy Fede Valverde.
