Sportową sobotę rozpoczynamy od wielkiego błędu, jakim popisał się bramkarz Podbeskidzia Bielsko-Biała. Fatalne wznowienie zakończyło się nie tyle szansą bramkową, co od razu straconym golem. Hutnik Kraków zgarnął dzięki temu trzy punkty.
Co za błąd bramkarza!
W ramach 23. kolejki Betclic 2. Ligi Hutnik Kraków na własnym stadionie podejmował Podbeskidzie Bielsko-Biała. Bez wątpienia był to ważny mecz, ponieważ krakowska drużyna walczy o pozostanie w lidze i każdy punkt jest bardzo cenny. Z drugiej strony Podbeskidzie chciałoby jeszcze włączyć się w walkę o baraże, by w następnym sezonie znaleźć się w tabeli Betclic 1. Ligi. Spotkanie było wyrównane, a o wyniku zaważyła jedna sytuacja.
Dokładnie w 31. minucie meczu, kapitan Podbeskidzia - Konrad Forenc - sprezentował rywalom gola. Tak należy bez wątpienia nazwać tę sytuację. Bramkarz chciał dalekim wyrzutem wznowić grę. Futbolówka ewidentnie mu się wyślizgnęła i spadła pod nogi Kacpra Prusińskiego. 21-latek długo się nie zastanawiał i od razu uderzył na bramkę. Wracający Forenc nie był w stanie wybronić tego uderzenia. Tym samym Hutnik objął prowadzenie dzięki fatalnemu błędowi golkipera.
Fatalny błąd bramkarza Podbeskidzia ❗️Co on zrobił ⁉️
🔴📲 OGLĄDAJ #HUTTSP 👉 https://t.co/dZh0878QqO pic.twitter.com/amtK3JyaPc
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 14, 2026
Gol na wagę zwycięstwa
W przypadku, gdyby to był gol na 1:4, bądź jakikolwiek inny, niewpływający na końcowy rezultat, pozostałoby tylko nagranie w sieci. Jednak Hutnik Kraków doskonale wykorzystał prezent od rywala. Do samego końca utrzymał prowadzenie i w ostatecznym rozrachunku cieszył się z bardzo ważnych trzech punktów. Dzięki temu na chwilę wskoczył na 13. miejsce w tabeli, choć to zaraz może się zmienić, gdyż cała stawka niżej ma do rozegrania jeszcze jedno spotkanie.
