Krzysztof Piątek po raz kolejny udowodnił swoją wartość w barwach Al-Duhail. Reprezentant Polski przerwał długą serię meczów bez gola i poprowadził swój zespół do zwycięstwa 4:0 nad Al-Arabi w ćwierćfinale Pucharu Kataru. Napastnik zdobył dwie bramki jeszcze przed przerwą, praktycznie ustawiając losy spotkania.

Krzysztof Piątek wrócił do strzelania

Krzysztof Piątek znakomicie rozpoczął obecny sezon, regularnie trafiając do siatki rywali. W ostatnich tygodniach jego skuteczność jednak wyraźnie spadła, a na kolejne trafienie czekał od... 17 marca. Nie trafił do siatki w czterech kolejnych spotkaniach. Przełamanie przyszło w najlepszym możliwym momencie.

Już w 8. minucie Polak otworzył wynik meczu. Po podaniu od Sultana Al Brake ruszył w pole karne, minął dwóch defensorów i precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza rywali. Dziesięć minut później było już 2:0. Tym razem Piątek najlepiej odnalazł się w polu bramkowym i skutecznym strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie Edmilsona Juniora.

Po zmianie stron Al-Duhail kontrolowało przebieg gry i dołożyło kolejne trafienia. Na listę strzelców wpisali się Benjamin Bourigeaud oraz Tahsin Jamshid, pieczętując pewny awans do półfinału rozgrywek.

Dla Piątka był to 35. występ w tym sezonie. Spędził na boisku przez prawie 3000 minut. Polski napastnik ma już na koncie 18 bramek oraz pięć asyst we wszystkich rozgrywkach, potwierdzając, że pozostaje jedną z najważniejszych postaci zespołu. W piątkowym spotkaniu przebywał na murawie do 71. minuty.