Radomiak Radom zmaga się z coraz większym kryzysem. Drużyna nie tylko zawodzi na boisku, ale ma też poważne problemy organizacyjne. Właśnie klub został ukarany przez FIFA.

Słabe wyniki i spadek formy

„Zieloni” są obecnie w dolnych rejonach tabeli Ekstraklasy i ich sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca. W rundzie wiosennej zespół odniósł zaledwie jedno zwycięstwo, co wyraźnie odbija się na pozycji w lidze i nastrojach wokół drużyny. Z gry o awans do europejskich pucharów zrobiła się realna walka o utrzymanie w najwyższej polskiej lidze.

Problemy sportowe zbiegły się z osłabieniem kadry. Klub opuścili niedawno ważni zawodnicy – Capita przeniósł się do Sporting Kansas City, a trener Gonçalo Feio rozstał się z zespołem w atmosferze konfliktu. Po spotkaniu z GKS-em Katowice doszło do sprzeczki między Feio a radnym Radomia Dariuszem Wójcikiem. Najpierw była ostra wymiana słów, a następnie – według relacji polityka – nastąpiły też rękoczyny, gdy Feio nazwał go skur**ynem.

Kolejna kara od FIFA

Najświeższy cios przyszedł ze strony FIFA, która ponownie nałożyła na Radomiaka zakaz rejestrowania nowych zawodników. To już kolejna taka sankcja w tym sezonie. W poprzednich przypadkach powodem były zaległości finansowe wobec innych klubów i piłkarzy. Choć szczegóły obecnej decyzji nie zostały ujawnione, wiele wskazuje na to, że przyczyna jest podobna.

Cisza ze strony klubu

Władze Radomiaka na razie nie odniosły się do decyzji FIFA. Jedno jest pewne – jeśli sytuacja nie zostanie szybko opanowana, problemy organizacyjne mogą przełożyć się na jeszcze większe kłopoty sportowe. A widmo walki o utrzymanie w Ekstraklasie staje się w Radomiu coraz bardziej realne.

Drużyna Bruno Baltazara zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. W przypadku porażki w Radomiu może się zacząć robić bardzo nerwowo.